Szkolenie na przewodnika osoby niewidomej cz. 1/2

Wczoraj byłam na szkoleniu na przewodnika osoby niewidomej. Ileś godzin warsztatu z niesamowitą panią psycholog – terapeutką. Nie miało to związku z osobami niewidomymi, po prostu mówiliśmy o sobie, idei wolontariatu i masie innych tematów.
Potrafiła mnie na tyle zainteresować, że chłonęłam jej słowa jak gąbka. Nawet nie jestem w stanie wszystkiego opisać; ile emocji to we mnie wzbudzało!
Udawała osobę niepełnosprawną  ruchowo i prosiła, by wczuć się w rolę wolontariusza. Zadanie nie było łatwe, bo na chwilę zmieniała się w zgryźliwą, starą zrzędę, nie akceptującą swojego niedowładu; pyskowała, przeklinała, krzyczała. Tak, właśnie tak niekiedy zachowują się ludzie, którym my, wolontariusze chcemy pomóc.
Musimy to wszystko rozumieć. Nigdy nie będziemy w skórze osoby niepełnosprawnej, ale musimy robić wszystko, by zachować zimną krew i nie wdać się w kłótnie czy gesty agresji.

‚ Uczę się Ciebie, człowieku
i wciąż Cię jeszcze nie umiem (…)’
(J. Liebert)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s