‚Dziecko autystyczne. Dziennik terapeuty’ Magdalena Grodzka

Dziś skończyłam czytać wyżej wymienioną książkę. Autorka (na prośbę swojej poniekąd mentorki Hanny Olechnowicz) rozpoczyna terapię z czteroletnim Janeczkiem – chłopcem z autyzmem. Prowadzi dziennik, w którym opisuje doświadczenia. refleksje i dylematy towarzyszące współpracy. Nie jest łatwo. Odkrywa, mimo lat praktyki, jak szanować rodziców, których wcześniej karci za psychiczne zmęczenie i bierność.
////Dwa tygodnie temu byłam na szkoleniu dot. autyzmu, ale  z podsumowania autorstwa H. Olechnowicz można dowiedziałam się wielu cennych rzeczy.///
Dzieciz autyzmem od urodzenia nie mają bazowej ufności, towarzyszy im lęk ibrak poczucia bezpieczeństwa. Terapia m. in. polega na zminimalizowaniutych negatywnych emocji.
Większość dzieci z autyzmem przejawiazachowania mające na celu zapewnienie tegoż poczucia bezpieczeństwa,które miało miejsce w okresie płodowym. Toteż przyjmują często pozycjępłodową, lubią mieć dociskane plecy, bawić się wodą, stronią od dobrzeoświetlonych miejsc i hałasu. Ważne, by odpowiednio tostymulować i zwracać uwagę na tego rodzaju potrzeby.
Ciekawe pojęcie; równorzędność podmiotowa. Oznacza, iż terapeuta powinien brać w takimsamym stopniu udział w terapii, zabawie jak dziecko. Nie rozkazuje munp. skakać, lecz skacze ‚hop-hop’ razem z nim. 🙂
***
Działamjako wolontariuszka w Stowarzyszeniu wspierającym autystów. W zasadziezaczynam. Mam nadzieję, że zdobyta wiedza będzie mieć oddźwięk wpraktyce. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s