Zajęcia w świetlicach

W czwartek zakończyłam prowadzenie zajęć w świetlicach.
Pierwsza była alkoholowa, o której pisałam wcześniej, druga natomiast
znajdowała się w szkole podstawowej. Musiałyśmy zatem prowadzić zajęcia
ruchowe, plastyczne itp. Jaki to ma związek z moim kierunkiem, a dokładniej
specjalnością? Tak naprawdę nie wiadomo.

Nie mniej, czułyśmy się jak rozjechane czołgiem po pierwszym
dniu, a to tylko małe, kochane dzieciaczki. Ciężko robić cokolwiek, gdyż
migracja trzystu dzieci jest zjawiskiem dość powszednim. Nie ma również jednej sali,
lecz kilka, co sprawia, że mało kto fatyguje się,  by to wszystko kontrolować. Jakoś poszło.
Pierwszy dzień zajęcia ruchowe oraz integracyjne, kolejny orgiami. Najlepsze
były ostatnie, dzieciaki miały niezłą frajdę z tego wszystkiego.

To by było  na tyle z
metodyki zajęć w świetlicach w tym semestrze, o!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s