Terapia behawioralna dla dziecka z autyzmem

Wczoraj byłam na terapii u K. Chyba naprawdę zaczyna mówić, co ogromnie cieszy. Znów wyrzucał patyczki, skakał po sali. Terapeutka myśli, że te przerwy między zajęciami mogą być dla niego same w sobie stymulujące.
Gdy K. wyrzuca patyczki, G.a mówi mu, że ma je podnieść i nie zwracamy na niego uwagi. Do G. za biurko wejść nie może. Szuka we mnie sprzymierzeńca. Tydzień temu robił tylko wesołe miny patrząc mi w oczy, wczoraj dodatkowo głaskał po plecach i ramieniu, jakby pocieszał. To było urocze i zabawne. Szkoda, że w myśl terapii behawioralnej, nie mogłam reagować..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s