Praktyki w gimnazjum – dzień dwunasty

Wczoraj prowadziłam zajęcia w dwóch klasach. Pierwsza składająca się w zasadzie z samych dziewczyn, nie orientowała się w temacie asertywności totalnie. Było to dla nich coś nowego. Szkoda, że ich wychowawca wybrał akurat ten temat. Młodzież toporna, zero chętnych do pisania czy scenek. Musiałam wybierać. Kiedy wypisywaliśmy plusy bycia asertywnym, sama podsuwałam im pomysły, aczkolwiek nie mówiłam za nich. Dałam radę, choć zdecydowanie wolę grupy nadaktywne, gdzie każdy wyrywa się do odpowiedzi.
Druga klasa z kolei ma miano jednej z najgorszych w szkole. Mówili jeden przez drugiego, poniżali się. Musiałam być cholernie stanowcza i mówić dość głośno nieustannie odwołując się do zasad słuchania innych czy nie wyśmiewania. Można by powiedzieć pufanie i dziecinada, ale ja uwielbiam pracę z młodymi! Ten wiek rządzi się własnymi prawami i trzeba to uszanować, oczywiście nie przyzwalając na to i owo. Pani Krystyna powiedziała, że jak na tą grupę bardzo dobrze sobie poradziłam. Cieszę się!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s