UCZESTNICY. Szósty dzień turnusu (13.5.2010)

Wrócił mi entuzjazm. Jestem szczęśliwa, że mogłam tu przyjechać. Wygląda na to, że kryzys minął.

***

Tak naprawdę nigdy się nie dowiemy o czym myśli (…), której można za każdym razem odpowiadać inaczej na powtarzane w kółko pytanie. Czy do końca je rozumie? Czy jest jej przykro, gdy nie zawsze ktoś jej odpowie?

Co myśli (…), który ma autyzm i powtarza po kimś słowa;(…), który krzyczał na karaoke najgłośniej ze wszystkich i wczuwał się w rolę gwiazdy rockowej; (…), który za każdym razem, gdy jemy macha do nas subtelnie i głaszcze (…) po ręce mówiąc: ‘moja malutka’; kilkuletnia (…),po której nie widać żadnych możliwych deficytów (…), która jest wulkanem energii, a jej ciekawość poznawcza nie ma granic; (…), który w tamtym roku z nienawiścią w oczach mówił, że mnie zabije, a w tym z pokorą i smutkiem spogląda przed siebie (…), któremu do końca turnusu zostało kilka zł, a może i już nic, bieda nie pozwoliła mu zabrać nawet kurtki na obóz; (…), najczęściej z zawstydzoną minką, rezygnuje z zabaw, bo ma krzywe nogi; (…), którą w tamtym roku uratowałam przed samookaleczeniem, (…), wiecznie zawieszona w czasie i przestrzeni; (…), która jeszcze nie wie, że chwalenie się pijaństwem mamy jest nietaktowne, (…)  dziewczynka komputerowa, która poza mp3 nie ma tutaj życia (poprosiła mnie, o dziwo! Bym wzięła udział razem z nią w konkursie ); (…), z której wszyscy się śmieją, bo ma nadwagę; (…), ciesząca się z ludzkich porażek, pytająca bez końca o to kiedy znów będziemy ćwiczyć; (…) , do których rodzice nigdy już nie wrócą, bo lepiej przecież wybrać alkohol niż dzieci (…) z uczaśniętym zębem, malca wszędzie pełno, (…) wczuwającego się w dyskotekowego króla za każdym razem, gdy słyszy muzykę (bardzo się lubimy),chce bym napisała na kartce wszystkie pozycje jogi, (…), nawet nie mówiący,pokrzywiony, jęczący, z wiecznym uśmiechem na twarzy, tak mało mu trzeba do szczęścia, codziennie stoi na straży ustalonych praw; (…), któremu dałyśmy w tamtym roku ksywę ‘lol’; (…) – nieustannie słuchający mp3, razem z (…) ode mnie starsi; (…)-śliniący się, mówiący do siebie; (…)–przezwał mnie, bo jako jedyna z wychowawców spędzam czas na siłowni, wymyślił, że mam go wyciskać zamiast sztangi, hehe;(…) z głupio mądrym wyrazem twarzy, nieadekwatnie do sytuacji, zawsze reaguje ‘hihi’; (…) – najwyższy ze wszystkich, ‘Plastuś’, nie bał się śpiewać przed całą widownią sam i z pełną perfekcją kończył każdy utwór, (…) –prześliczny (…)-latek w dresowych spodniach, wygrywał z każdym w piłę i uczył mnie jak kopać, któż by pomyślał, że ma coś wspólnego ze szkołą specjalną?;(…) z pseudonimem (…), choć bez powodu, mam do niego słabość; (…)–jakkolwiek ma na imię, zawsze tajemniczo patrzy na stołówce na moje dziewczyny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s