Dziesiąty dzień turnusu (17.5.10)

Wczoraj (…) zawołała mnie, by mi powiedzieć o ważnej sprawie. (…) groził, że się potnie, ponoć kiedyś to robił. Jego opiekunka jest przerażona. Trzeba powiadomić psychologa – filozofii w tym nie ma.
***
(…) nie zasypia od razu. Po całym dniu, gdy zmęczony jest każdy z nas, nie zmruży od razu oka. Kiedy wchodzę do jej pokoju po 6, już nie śpi. Dlaczego tak się dzieje?
***
Dziś wbiegając na górę zostałam klepnięta przez jednego z moich ulubieńców – (…). Krzyknął ‘cześć’, na co odpowiedziałam: „dzień dobry chyba”. Przez chwilę myślałam, że chciał się spoufalić, ale jeszcze ileś razy potem z pełną pokorą przepraszał mnie, bo zostałam z kimś pomylona, hehe! 😀 Czego to nie robi z wyglądem strój sportowy, hehe! 😀
***
Choroba położyła mnie na łopatki. Zapalenie uszu, katar, kaszel, gorączka. Czuje się tragicznie, a nie ma ‘zmiłuj się’.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s