NIEZADOWOLENIE. Ósmy dzień turnusu (15.5.10)

Pomysł sobotniej wycieczki do Szczecina był niepoważny.Jestem sfrustrowana, głodna, zmarznięta, przeziębiona. Rano (…) pytał czy odwołać wyjazd, ale reszta odrzuciła ten pomysł. Przyjechaliśmy na miejsce.Kazali nam stać na deszczu. Stuletni przewodnik opowiadał, że tam i tam stało liceum (ciekawe). Autokar stał, a my szliśmy pieszo. Na wjazd na wieżę czekaliśmy zmoczeni do suchej nitki w lodowatej piwnicy. Dzieciaki nie jadły 6 godzin. Jęczały, narzekały. Czy taki był cel? Byliśmy w „oceanarium”, na dziedzińcu książąt pomocnych, na wieży i pod katedrą (bo płatna). Po powrocie ośrodek zamienił się w szpital, bo większość się pochorowała.

Co osoby z głębszym upośledzeniem wynoszą ze zwiedzania muzeów? Czy opowiadają potem swoim rodzicom gdzie byli i co widzieli?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s