OSTATNI, 14 dzień turnusu (21.5.2010)

Godzina 10 już niedługo. Siedzimy w autobusie. Dali nam marne śniadanie i prowiant, przeżyjemy. Wszystkie wolontariuszki marzyły o tym dniu. Umieramy.
***
Wróciłam. Totalnie psychicznie zmęczona. Fizycznie też. Każdej nocy budziłam się ileś razy.
***
W tamtym roku było lepiej, było łatwiej. Trudno to oceniać, bo poprzednio było to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie.
Za rok jadę też! 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s