POJECHAŁA. 11 dzień turnusu (18.5.10)

Dziś obudziłam dziewczyny, rozmawiałam z nimi i nagle jedna z nich zawiesiła się totalnie. Wiedziałam, że mógł to być atak epileptyczny. Klaskałam, wołałam. Miała otwarte oczy, które nie reagowały nic a nic. Trwało to powyżej minuty. Pobiegłam po pielęgniarkę. (…) nie wiedziała co się dzieje. Miała do wyboru zostać tam w szpitalu lub wrócić z rodzicami.
***
Przyjechali po nią rodzice. (…) sprawiło, że nigdy nie wybrała się do endokrynologa. Zrobiło mi się jej żal. Musiała odjechać przed ostatnią dyskoteką, wyborem miss i mistera. Trudno, zdrowie najważniejsze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s