TĘSKNOTA I NIEZROZUMIENIE. 11 dzień turnusu (18.5.10)

(…) się załamała. Płakała jak dziecko. Jak czuła matka pocieszałam ją, tłumaczyłam, że (…) jest dla jej dobra. (…)
I znów zbliżyłam się do zbuntowanej, rozpuszczonej 18-latki, która mi tu nerwów nie szczędzi.
***
(…) zaczęła chimerować w momencie, gdy miałyśmy wychodzić. Pobiła, pogryzła, poszczypała. Zacisnęła dłoń na mojej twarzy, myślałam, że oderwała mi jej kawałki. Boli od iluś godzin.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s