Dyżur w Ośrodku Interwencji Kryzysowej, dzień 1/2

Byłam na praktykach w OIK, a na ten weekend poproszono mnie i koleżankę z grupy, byśmy przyszły na dyżur od 8;30 do 17;30 w sobotę i w niedzielę, bo cała kadra idzie na szkolenie. Zgodziłyśmy się.
Wczoraj było spokojnie, przyszło kilka osób. Bez żadnych samobójców dzwoniącyc na telefon zaufania i pijanych, awanturujących się mężów mieszkanek Schroniska dla Matki i Dziecka.

Opiekowałam się troszkę roczną Lenką i Oleczkiem. Oleczek zasnął mi w ramionach, choć wcześniej ze zmęczenia płakusiał 🙂 Śliczny maluszek, lulałam go śpiewając piosenki zespołu Kings of Leon 😀

*

Po praktykach wolontariacko udzielałyśmy pomocy edukacyjnej jednej z mieszkanek. Uzupełniała swoje wykształcenie, więc podjęłyśmy się tego, by mogła iść do pracy, coś w życiu coś osiągnąć.

W ten weekend miałyśmy zrealizować bardzo duży zakres materiału, ale skoro olała sprawę i stwierdziła, że jej ani trochę nie zależy, zrezynowałyśmy z tego wolontariatu. Żadna z nas w sesji albo chwilę przed obroną pracy licencjackiej do niej przychodzić nie ma zamiaru. Kiedy ktoś nie chce naszej pomocy, czasem trzeba ją sobie odpuścić.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s