Praca na stanowisku instruktora k-o

Kiedy zaczynałam pracę jako instruktor kulturalno-oświatowy,
rzetelnie prowadziłam dziennik, by zapisać wszystko, co się działo. Jednak z
czasem zorientowałam się, że nie ma to najmniejszego sensu, ponieważ nie
nadążałam wszystkiego rejestrować. Poza tym, żadne słowa nie są w stanie oddać
wszystkiego, co się działo na kolonii, co wewnętrznie czułam. Zamieszczę zatem
ogólne opisy moich poczynań powstałe już na zimno, z dozą refleksji na temat
tego, co miało miejsce.

3 uwagi do wpisu “Praca na stanowisku instruktora k-o

  1. misha

    Gratuluję, że możesz się spełniać i podziwiam Cię za to. Mam nadzieję, że nie odbierzesz tego źle, ale mnie dzieci strasznie denerwują, nie mam do nich cierpliwości za grosz. 😉 Co innego zwierzęta – od byków i krów, przez konie, po psy i koty, kocham wszystkie równo i lubię się nimi zajmować. Z tego względu planuję iść na zootechnikę. Dobrze, że ludzie się różnią. 🙂
    [niezagrana-nuta.blog.onet.pl]

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s