Dzień drugi (12.05)

Dziś jeden z moich podopiecznych powiedział mi, że ma niedowład ręki, ponieważ ma od urodzenia cierpi na dziecięce porażenie mózgowe. „Moja jedna półkula w ogóle nie jest sprawna” – usłyszałam przy śniadaniu. To zadziwiające, bo większość osób nie ma świadomości swojej niepełnosprawności. Badałam to, gdy pisałam pracę licencjacką.

*

Jeden z chłopaków jest ogromnie agresywny. Na wszystkie jego himery  mam nie reagować. Trudno mówić o ignorancji, kiedy jesteśmy na ulicy. Krzyczał, wyrywał się, uciekał. Goniłam go, złapałam. Szarpał się ze mną. Bałam się o jego bezpieczeństwo. Trzymałam mocno, czekałam długo aż się uspokoi. Pokopał mnie, pogryzł. Zachowałam zimny dystans. Wiem, że jest nieszczęśliwy. Jakieś to straszne, gdy dziecko mówi, że mama cieszyłaby się, gdyby rozjechał go samochód.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s