Dzień szósty (16.05)

Pada. Nie jest wtedy łatwo. Dużo naszych podopiecznych ma w sobie tyle energii, że najlepiej ją uwalniać przez sport, spacery czy jakąś inną aktywność. Taka pogoda nam to w zasadzie uniemożliwia. Sztuką jest tak zorganizować czas, żeby „nie biegali po ścianach” i nie marudzili. Wszyscy jesteśmy często nie w sosie.

Graliśmy w chińczyka, później w państwa i miasta. Było dużo śmiechu. Potrafili śmiać się z własnego, jakże oryginalnego słowotwórstwa. Niektórzy mylili litery. Nie wiedzieli od jakich liter co się zaczyna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s