Dzień trzeci (13.05)

Próba wyskoczenia z okna. Niekoniecznie z chęci popełnienia samobójstwa. Dziecko przed okresem dojrzewania. Skrzywdzone, sponiewierane przez życie. Nienawiść. Zło. Jak trudno mu uwierzyć, że może być dobry. Byłam w pokoju wtedy. Wyrwał się, zdejmowałam go siłą z okna. Połączenie dystansu i adrenaliny. „Co by było, gdyby?”.

*

Znów miał atak, pobił chłopaków, zdemolował pokój. Chwyciłam go, by zablokować. Oberwałam. Łokciem uderzył mnie tak silnie, że w rozciął mi wargę. Zakręciło mi się w głowie. Krew zalała zęby. Powiedziałam, że ma mnie puścić, bo idę po kogoś. Chwycił mnie nagle w uścisku i błagał, bym nie szła. Nie obchodziło go totalnie, że zrobił mi krzywdę, lecz to, że pójdę po jedyną osobę, która umie nim wstrząsnąć (na krótki czas, ale zawsze). Przebywał w szpitalu psychiatrycznym. Podejrzewa się u niego psychopatię. Taka to już praca.

*

Uspokoiłam się, ochłonęłam. Uwielbiam tą młodzież.

*

Dostałam się na konferencję naukową 8 czerwca. Moje wystąpienie będzie na temat moich badań do pracy licencjackiej. Tytuł: „Percepcja własnej niepełnosprawności przez uczniów niepełnosprawnych intelektualnie z Zespołu Szkół Specjalnych nr 1 w Zielonej Górze”. Miły akcent na koniec dnia : -)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s