MOJA GRUPA Dzień ósmy (18.05)

Mogę powiedzieć zdecydowanie: ogarnęłam moją grupę solidnie. Chłopak, który nieustannie krążył po innych pokojach i zapominał mówić gdzie się znajduję, przestał to robić. Bardzo dużo z moimi podopiecznymi o tym rozmawiam. Nie jeden raz mówię, by postawili się na moim miejscu. Na filmie byłam najbardziej dumnym wychowawcą ze wszystkich i nadal jestem. Zasada, że chodzimy wszędzie razem i nie rozdzielamy się została wprowadzona w życie. Jestem z siebie dumna, bo w przypadku osób upośledzonych umysłowo nie zawsze można zaufać, że ktoś sam dojdzie do końca korytarza. Ataki jednego z chłopaków są o wiele słabsze. Wiem już jak na nie reagować. Nie umiem jednak poradzić sobie sama z trzymaniem go na ziemi, więc pomaga mi zawsze inna wolontariuszka. On ma tyle siły, że leżąc na brzuchu, trzymany przez nas, potrafił w mgnieniu oka przyciągnąć rękami całe łóżko z osobą, która na nim siedziała. Ma tyle siły, że kamień większy od jego pięści ciśnięty w chodnik, potrafi odbić się jak piłka na wysokość pół metra. Ma tyle siły, że ciągnąc klamkę, zepsuł ją totalnie. Mały ma odruch chwytania kogoś za nogę i zakleszczania się. Wczoraj wygiął mi tak mocno stopę, że spokojnie mógłby ją złamać. Z rękoma to samo. Ma tak silne napięcie mięśniowe, że jego ręce i nogi podczas ataku są jak metalowe pręty. To dziecko ma twarz anioła, spontaniczność, radość. Jak wiele złego wydarza się w jego domu, że nauczony jest nienawidzić, , bić i kłamać, a w jego najbliższych planach jest kogoś zamordować.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s