PRACA. Dzień ósmy (18.05)

Znam osoby, które mówią mi, że też chciałyby wyjechać nad morze. Droga wolna! Wolontariat jest dla każdego. Jednak obcowanie z trudną młodzieżą to nie wakacje. Nie mamy tu czasu na odpoczynek. Samego morza się nie poogląda, bo trzeba mieć oczy dookoła głowy. Praca z trudną młodzieżą, zwłaszcza tą z umysłowym upośledzeniem to przede wszystkim praca nad sobą. Mimo posiadania autorytetu, zdarzają się takie sytuacje, że nerwy mogą ponieść każdego. Młodociani klną, wyzywają, biją, szarpią się. My, pedagodzy nie możemy sobie pozwolić na to, by poniosły nas emocje. Nie można oddać komuś na zaczepkę, wdać się w pyskówkę, zakląć, krzyknąć. Całkiem spokojnie, lecz stanowczo musimy po prostu mówić. Nasz głos to nasze narzędzie pracy. Każde słowo trzeba ważyć, żeby nie popełnić błędu. Błędy i tak się zdarzają. Każdemu. Wiem na czym polega mój podstawowy błąd i pracuję nad nim nieustannie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s