Czternasty dzień (24.05)

Godzina 10 – wyjazd. Podróż minęła
spokojnie. Wszyscy chcieli wracać. To był najtrudniejszy turnus na jakim byłam.
Młodzież niepełnosprawna intelektualnie z różnymi chorobami psychicznymi i
emocjonalnymi, która ponadto nierzadko pochodzi z rodzin dysfunkcyjnych to
twardy orzech do zgryzienia.

Bilans? Rozcięta warga, kilka siniaków, psychiczne i fizyczne zmęczenie.
Satysfakcja? Ogromna. Moja grupa była najtrudniejszą, acz najlepszą ze
wszystkich. Widziałam jak urwisy w ciągu zaledwie czternastu dni potrafiły
przeobrazić się w godnych naśladowania chłopaków. Wyjątki zdarzają się każdemu.
Jestem dumna. Czas na odpoczynek.

Jedna uwaga do wpisu “Czternasty dzień (24.05)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s