Przejście

Jako, że turnus rehabilitacyjny jest pracą psychiczną, należy się po nim należyty odpoczynek. Niestety, ja nie miałam na takowy czasu. Od razu musiałam wpaść znów w wir studiów i pracy.
Jeśli chodzi o pracę nr 2 – czuję, że dopada mnie niechęć. Pomagam odrabiać lekcje, udzielam korepetycji chłopakom z podstawówki, ale ze mnie lepszy chyba pedagog, niż dydaktyk. Lubiłam zawsze do nich przychodzić, jednak czuję, że to nie to. Poza tym wolę pracę z młodzieżą.  Już niedługo koniec roku. Jestem zmęczona, więc nie mogę się doczekać.
Praca nr 3 (w Stowarzyszeniu) z kolei jest dla mnie chyba największym życiowym wyzwaniem. Muszę stanąć na rzęsach, by wszystko dopiąć na ostatni guzik. Czas pędzi nieubłaganie.
Praca nr 1 (opieka nad dzieckiem) póki co pas.
*
Wolontariat SPOA
Przyszła tylko jedna osoba z całej grupy. Zajęcia były skrócone.
*
Sesja nadchodzi, a tu jeszcze pisanie magistratury, koło naukowe, komisja stypendialna. Życie.
*
Mile byłam zaskoczona, że przejście do codzienności tak szybko nastąpiło. Gdy pierwszy raz pojechałam na taki turnus, mieliłam ten temat kilka tygodni. To trzeba przegadać, ale najlepiej tylko raz.
Wybaczcie, musiałam nieco ponarzekać.
Dziękuję za odwiedziny 🙂
Pozdrawiam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s