PRACA NAD SOBĄ JEST NAJTRUDNIEJSZA

Od paru lat poddaję wątpliwości słowa typu: „Taka/taki już jestem, tak już mam”. To, jacy jesteśmy zależy nie tylko, ale w dużej mierze od nas samych. Nie bez powodu mówi się, że praca nad sobą jest najtrudniejsząpracą. A, i owszem! Ja zmieniłam u siebie bardzo wiele i robię to nieustannie.

Pamiętam, kiedy byłam we wczesnym okresie dojrzewania… Doszłam
wówczas do wniosku, że nie chcę być cholerykiem, jak mój ojciec. Myślałam, że
jestem na to skazana. Wychodziło mi to doskonale: wściekałam się o najdrobniejsze
rzeczy… i tak było zawsze, od zawsze! Walczyłam o spokój, jednak dopiero pierwszy
kontakt z młodzieżą z niepełnosprawnością intelektualną był dla mnie zimnym
prysznicem! Powiedziałam „dość tego” i każdego dnia różnymi metodami
wydobywałam z siebie opanowanie i cierpliwość. Od pierwszych takich
eksperymentów minęło już kilka lat. Nadal jestem żywa i energiczna, ale wiem,
że potrafię zachować zimną krew.

Kiedyś byłam leniwa, dziś cierpię na przerost ambicji [w
skrajności w skrajność, hehe!].Kiedyś byłam roztrzepana, dziś organizacja jest
moją mocną stroną. Kiedyś byłam nieśmiała [dacie temu wiarę? :- )], dziś
bezpośredniość to moja zaleta. Byłam pokłócona ze sportem, teraz bieganie
jest moją pasją. Kiedyś byłam słabą, maleńką dziewczynką, dziś jestem silną
kobietą.

Przyglądam się sobie nieprzerwanie i wiem, że czasem trzeba
zrobić dwa kroki do tyłu, by pewnie zrobić jeden naprzód. Podjęcie walki o
swoje zalety i zminimalizowanie wad to niekiedy ból, to niekiedy łzy, jednak
wiem, że warto i na tym nie poprzestaję! Z pomocą innych, a przede wszystkim
swoją, optymistycznie patrzę na przyszłość. Długa droga przede mną!

A jak Wy się zmienialiście? Co udało się Wam osiągnąć? : -)

 

8 uwag do wpisu “PRACA NAD SOBĄ JEST NAJTRUDNIEJSZA

  1. Helineth

    Gratulacje! Też mam pierwszą publikację za sobą i też z licencjata, więc wiem co to za radość 🙂 Pozostaje mi życzyć kolejnych… i kolejnych 🙂

    Polubienie

  2. Martikowy balagan

    Gratuluję! Kiedyś współpracowałam z pewnym portalem internetowym, więc wiem jaka to satysfakcja wiedzieć swoje nazwisko przy artykule:) Natomiast wydawnictwo naukowe to wyższy stopień wtajemniczenia – mam nadzieję, że i mnie się to kiedyś przydarzy:)

    Polubienie

  3. Studentka pedagogiki

    Dziękuję! 🙂 Z jakim współpracowałaś portalem?:) Ja trzymam kciuki, żeby Tobie też się udało, bo to niesamowita radość! 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s