Dzień drugi (21.07.2011)

Zarazem drugi dzień deszczu. Dajemy radę. Zorganizowałam im chłopaki kontra dziewczyny, orbity,
później się przejaśniło, poszliśmy na podchody. Było dobrze.
Nie ma nic piękniejszego niż widzieć zaangażowanie i radość
kolonistów. Rozmawiają ze mną. To bardzo ważne, że chcą się
otwierać i robią to : -)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s