Dzień piętnasty (10.08.2011)

Dziś miałam pierwsze zajęcia z nowymi grupami. Wzięłam te najbardziej hardcorowe i ku mojemu zdziwieniu, zachowywali się świetnie! Tyle złego się o nich mówiło, a ja naprawdę byłam usatysfakcjonowana z zajęć i dyscypliny. No, może poza wyjątkami maluchów, mruczących cały czas coś pod nosem i przeklinających ile wlezie. Udało się, wyszłam z dobrym humorem! 🙂
Obskakuję 3 turnusy naraz, jest nieźle. Po południu robię chrzest, chyba będę zmuszona na sali gimnastycznej, bo pada. Cóż poradzić.
Ponadto czeka mnie masa pracy papierkowej – napisanie sprawozdania, wypełnianie dyplomów itp. Najbardziej niewdzięczny aspekt pracy na koloniach, nie znoszę tego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s