Dzień dwudziesty pierwszy (16.08.2011)

Wiele się dzieje, przyjechała druga instruktorka, więc nie mam już takiego zapieprzu jak wcześniej. Daję radę. Na szczęście, chodzę na kije lub biegam. Mogę odreagować jakoś.
Widzę jak po latach zmieniło się moje podejście i postępowanie. Napiszę o tym więcej kiedy indziej, bo lecę właśnie prowadzić prezentację grup z jednym turnusem, później paradę oszustów z drugim i znów na dyskotekę z pierwszym. Się żyje! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s