Dzień dwudziesty ósmy (23.08.11.)

Wtorek. Jeszcze środa, czwartek (wyjeżdża jeden turnus), piątek, sobota, niedziela (wyjeżdża mój ostatni turnus). 

Już odliczam dni, głównie z tego powodu, bo w sobotę przyjadą tutaj
siostra i koleżanki. Marzyłam o prawdziwych wakacjach, więc będę mogła przez
kilka dni rozkoszować się nic nie robieniem. Pewnie wytrzymam tylko jeden dzień
tak funkcjonować, bo jestem pracoholikiem. 

Końcówki turnusów są ciężkie. Przy
mecie jest najtrudniej, wszyscy są zdenerwowani na skutek zmęczenia. Damy radę!
: -)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s