Dzień dwudziesty siódmy (22.08.11.)

Od paru dni czuję ogromne zmęczenie. Tak zwane zużycie materiału. Kolonie są świetne, ale naprawdę

trudne.


Tym bardziej, że mieszkam z wychowawczyniami, dlatego nie mam szans na
odpoczynek, zresztą w ośrodku kolonijnym nie jest on możliwy. Jeszcze kilka dni
do końca, szczerze mówiąc, nie mogę się doczekać! Próbuję krzesić w sobie
entuzjazm, ale niekiedy to trudne. Zdaję sobie sprawę, że na skutek ciągłego
niewyspania i psychicznego ciążenia, jestem poirytowana wieloma sprawami,
niekiedy niepotrzebnie. Pracuję na tym i staram się być opanowana. Nie chcę
przecież krzywdzić kolonistów czy kadry, niczym mi nie zawinili. W ramach tego
udaję się na treningi nordic walking every day lub biegam 🙂 Cieszę się, że
przy ośrodku jest lasek, który doskonale sprzyja moim wymaganiom. 

Od miesiąca oglądam na komputerze
film na raty i jeszcze nie skończyłam. Póki co pożegnałam 256 kolonistów,
którzy byli pod moimi skrzydłami kulturalno-oświatowymi. To jeszcze nie koniec.

Co u Was? Pamiętacie o mnie?:-) Ja o Was tak! Pozdrawiam serdecznie! 🙂

4 uwagi do wpisu “Dzień dwudziesty siódmy (22.08.11.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s