Witam wszystkich po wakacjach i DZIĘKUJĘ! :-)

Witam Was, Kochani!
Niedawno wróciłam z kolonii. Jak zauważyliście, miałam tam możliwość zamieszczania wpisów z pobytu, toteż wykorzystywałam każdą okazję. Po prawej stronie umieściłam zdjęcia jakby ktoś chciał się temu przyjrzeć 😉
Bardzo mnie cieszy, że zaglądaliście tutaj przez cały okres wakacji i mam nadzieję, że będzie tak w dalszym ciągu.
Jak Wam minęły ostatnie miesiące? Jakie macie plany na wrzesień?
Ja mam ostatni wolny wrzesień w życiu, jako, że wybieram się na ostatni rok studiów dziennych. Zamierzam ten czas wykorzystać maksymalnie: już wybrałam książkę do zrecenzowania z PWN-u… Przygotujcie się w najbliższym czasie na masę opisów innym książek, które wręcz kocham! Ponadto będę biegać i chodzić z kijami, co również leży w ramach moich zainteresowań. Spotkania ze znajomymi, sprawy formalne i papierkowe. Takie tam zwyczajne i niezwyczajne. Samorozwój pełną parą! 🙂
Stęskniłam się za Wami, dziękuję za śledzenie moich losów, komentarze i maile. Pozdrawiam! 🙂
PS. Mam świadomość, że ostatnie wpisy dotyczą tylko kolonii, ponieważ na nich w większości skupiłam swoją energię. Oczywiście, kolejne notki nie będę już takie monotematyczne. Odsyłam także do archiwum (po prawej) lub szerokiej listy (u góry).

32 uwagi do wpisu “Witam wszystkich po wakacjach i DZIĘKUJĘ! :-)

  1. Paulaaaa z yosoymorena :)

    Byłam na kursie dwa razy. W sumie raz to zajęcia szkolne, więc wszystko dokładnie wyjaśniane, dużo praktyki przy tym. Drugi raz na kursie prawa jazdy – co prawda tylko 2,5h, ale zawsze jakieś przypomnienie 😉 Co bym zrobiła jakby przyszło co do czego? Szczerze? Nie mam pojęcia! Pewnie by mnie zatkało, nagle zapomniałabym wszystkiego, ale jeżeli byłabym jedyną osobą, która wie cokolwiek na temat udzielania pierwszej pomocy to na pewno bym się za to wzięła – nie wiem jakby to wyszło w obliczu krwi, której widok mnie obrzydza 😉
    Pozdrawiam!

    Polubienie

  2. happiness

    Na kursie pierwszej pomocy nigdy nie byłam, pomijając lekcje po w szkole. Ale lekcje te były bardzo dobrze przeprowadzone, a i ja chętnie się tego uczyłam, bo wiedziałam, że może mi się to w życiu przydać. Co najdziwniejsze na kursie prawa jazdy nie miałam ani jednej chwili poświęconej pierwszej pomocy, a to ogromny błąd.
    Na szczęście nie miałam jeszcze okazji skorzystać z tych umiejętności, ale wiem, że mimo strachu bym zareagowała, bo ludzie niestety często są obojętni na takie sytuacje, nie ich sprawa, może ktoś inny zareaguje. Parę lat temu w moim bloku, w piwnicy wybuchł pożar, po straż zadzwoniłam dopiero ja, kiedy tylko poczułam dym, a mieszkam na trzecim piętrze, kiedy wyszłam na klatkę nie było już czym oddychać, wszędzie pełno dymu, jednak nikt z niższych pięter nic nie zrobił. Nie rozumiem takiego postępowania, przecież to mogło się palić jakieś mieszkanie.

    Polubienie

  3. iwonaturzanska

    To dobrze, że potrafiłaś zareagować i wiesz, że zrobiłabyś to kolejny raz 🙂 Mi się bardzo podoba, że pierwsza pomoc jest w szkole, a nawet już w przedszkolach się pojawia 🙂 Niejednokrotnie się słyszy, że jakiś maluch uratował babcię czy dziadka:)

    Polubienie

  4. Kazu

    Miałem kurs pierwszej pomocy na zajęciach w klasie maturalnej, a potem przypomnienie podstawowych informacji podczas szkolenia na prawo jazdy oraz podczas pierwszego roku studiów. Pamiętam jak uciskać klatkę piersiową podczas reanimacji i przyznam szczerze, że ta wiedza już raz mi się przydała. Reanimacja plus szybka reakcja.

    Polubienie

  5. ewoz@onet.pl

    mówiłam…
    nigdy nie byłam na kursie pierwszej pomocy. jedynie miałam PO w ogólniaku. moim zdaniem nie każdy potrafiłby zareagować. co z tego, ze większość z nas zna zasady pierwszej pomocy. założę się, ze gdyby przyszło co do czego górę wzięłaby panika…

    Polubienie

  6. ważka

    HEj! Odpowiadam na twoje pytanie zadane przez ciebie na moim blogu. Niestety rodzice nie jezdza tym autobusem, gdyz by sie po prostu nie zmiescili.. 😦 przetrwać-życie.blog

    Polubienie

  7. MaryLou

    Potrafię udzielić pierwszej pomocy, ale mam ogromną nadzieję, że nigdy nie będę musiała z tej wiedzy korzystać. Bardzo miło widzieć kogoś tak zaangażowanego w wolontariat! Ja także się tym zajmuję, chociaż na pewno nie w tak dużej mierze jak Ty ;D! A tak poza tym dziękuję za życzenia i pierwszy komentarz na moim blogu. Pozdrawiam! (last-yuri.blog.onet.pl)

    Polubienie

  8. szczypta_optymizmu@onet.pl

    Razem z moim kołem naukowym prowadziliśmy akcję uczenia dzieci w przedszkolu podstaw pierwszej pomocy. Oczywiście były to bardzo drobne rzeczy – co powiedzieć dzwoniąc na pogotowie i jaki jest tam numer albo jak sprawdzić czy mama/tato oddycha. Byliśmy zdziwieni, jak naprawdę małe dzieci szybko łapią takie rzeczy. Do tego nie są obarczone strachem dorosłych, którzy często boją się zareagować. Im szybciej nauczymy dziecka pewnych podstaw, tym łatwiej będzie mu zrozumieć jak i dlaczego pomóc w przyszłości. Pozdrawiam i gratuluję dobrego bloga 🙂
    szczypta-optymizmu.blog.onet.pl

    Polubienie

  9. szczypta_optymizmu@onet.pl

    Razem z moim kołem naukowym prowadziliśmy akcję uczenia dzieci w przedszkolu podstaw pierwszej pomocy. Oczywiście były to bardzo drobne rzeczy – co powiedzieć dzwoniąc na pogotowie i jaki jest tam numer albo jak sprawdzić czy mama/tato oddycha. Byliśmy zdziwieni, jak naprawdę małe dzieci szybko łapią takie rzeczy. Do tego nie są obarczone strachem dorosłych, którzy często boją się zareagować. Im szybciej nauczymy dziecka pewnych podstaw, tym łatwiej będzie mu zrozumieć jak i dlaczego pomóc w przyszłości. Pozdrawiam i gratuluję dobrego bloga 🙂
    szczypta-optymizmu.blog.onet.pl

    Polubienie

  10. iwonaturzanska

    To dobrze, że znasz pierwszą pomoc 🙂 Cieszy mnie to! 🙂 Dziękuję za ciepłe słowa, niestety w tym roku akademickim mój wolontariat będzie się ograniczał tylko do stowarzyszenia, z innych już rezygnuję… ale to może i lepiej, że się skupię na najważniejszym:) Pozdrawiam!

    Polubienie

  11. iwonaturzanska

    Uczenie pierwszej pomocy przedszkolaków jest wg mnie GE-NIA-LNE~! 🙂 Miałam o tym napisać, ale mi jakoś umknęło:P Ja z moim kołem też robiłam takie szkolenie, ale tylko kilka osób przyszło 😦 Dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam!

    Polubienie

  12. http://i-love-stilettos.blogspot.com/

    Twój post dał mi do myślenia. Na krew reaguje podobnie, a chociaż jakieś tam szkolenie z pierwszej pomocy przeszłam, to nie jestem pewna czy cokolwiek z tego pamiętam. Przydałoby się przypomnieć to i owo 🙂 Dzięki!

    Polubienie

  13. lui

    Ja tak..życie mnie zmusiło do przekwalifikowania i potrafię udzielić pierwszej pomocy. Przynajmniej praktycznie.
    Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała sprawdzać w teorii:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s