Pierwsza pomoc – czy potrafisz jej udzielić?

Dziś jest dniem pierwszej pomocy. Czy mieliście kiedyś
okazję być na szkoleniu w tej kwestii? Ja byłam niejednokrotnie, jednak jeszcze
nie miałam możliwości zareagować w bardzo podbramkowej sytuacji. Jestem osobą,
która panicznie boi się krwi. Robi mi się słabo- gorąco i zimno na zmianę.
Obraz ciemnieje. Co bym zrobiła, gdyby przyszło mi ratować ludzkie życie? Nie
mam pojęcia.

Jednak znając podstawy udzielania pierwszej pomocy, mam
większą pewność, że pokonam swoje słabości i w obliczu śmierci, będę potrafiła
zrobić to, co powinnam. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że warto znać
podstawowe „tricki”, ale czy coś robimy coś w związku z tym?

W Internecie roi się od opisów, zdjęć i filmików pokazujących
nam co zrobić, a czego w żadnym wypadku nie wolno.  Ponadto organizowane są darmowe szkolenia.
Wystarczy poszukać, niekoniecznie, by stać się znanym na całą Polskę herosem,
ale choćby dla lepszego reagowania w codziennych okolicznościach, np.
skaleczenia nożem czy poparzeniu wrzątkiem.

A czy Wy znacie podstawy pierwszej pomocy? Czy uratowaliście
kiedyś kogoś, chociażby w małym wymiarze? A czy może ktoś Wam kiedyś pomógł? 🙂

36 comments

  1. Bajki! Mimo, że już maluchem nie jestem, uwielbiam je! Moim zdaniem, uczą wszystkiego co jest w życiu ważne, oczywiście nie wszystkie bajki są tak edukacyjne… Jak będę miała dziecko to będę dobierać bajki bardzo starannie 🙂 jaka zapadła mi w pamięć? chya najbardziej królowa śniegu 🙂
    Pozdrawiam
    http://alegranda.blog.onet.pl

    Polubienie

  2. Nie wyobrażam sobie dzieciństwa bez bajek! Tak samo nie wyobrażam sobie zastąpienia książki komputerem. Bajki (książki też) dają taką wyobraźnię, dziecko może wyobrażać sobie wszystko w głowie. Hmm ciekawe to o tym, że bajka prawdę powie o człowieku 🙂 Moją ulubioną bajką z dzieciństwa były muminki 🙂
    Dziękuję za odwiedziny i zapraszam do siebie ponownie:)
    nieskonczony-wszechswiat.blog.onet.pl

    Polubienie

  3. Ostatnio miałam okazję opiekować się dzieciakami mojej sąsiadki i kiedy przyszła pora spania obie małolaty zgodnym chórem zażądały bajki na dobranoc. Znalazłam więc bajkę o misiach na półce (tytułu niestety nie pamiętam) i zaczęłam czytać. Dziewczynki wymęczone po całym dniu padły po kilku minutach, a ja muszę się przyznać, przeczytałam książeczkę do końca! Tak to chyba już jest, że z bajek się nie wyrasta. W końcu kiedyś bajki skierowane były do dorosłych, a nie dzieci 😉
    Jeśli chodzi o moje dzieciństwo, to w pamięci mam "Mikołajka" i "Baśnie braci Grimm". Nie wiem niestety co to o mnie mówi i przyznam szczerze, że nigdy się nad tym nie zastanawiałam.
    Co do mojej bezsenności przyczyny niestety nieznane. Przyczepiła się jednak do mnie jak rzep do psiego ogona i męczy mnie już od kilku miesięcy :/ [the-point.blog.onet.pl]

    Polubienie

  4. Bajki, bajki. Również ten aspekt mnie ostatnio zainteresował, tylko bardziej telewizyjny niż książkowy. Bardzo mnie cieszy fakt, że włączając tv można znaleźć takie bajki jak: wilk i zając, popeye, czy chociażby już z nowszych królika bugsa, szkoda tylko, że nie w ogólnie dostępnej tv. To, co pokazują teraz, jakieś dziwne kulfony, które się na siebie rzucają w milosnych igraszkach bądź walczą ze sobą do upływu krwi – przeraża mnie strasznie.
    Pozdrawiam. jemiolek.blog.onet.pl

    Polubienie

  5. Co do bezsenności również mam z tym problem ok 3 tyg, straszna jest, ale może u Ciebie również mają wpływ jakieś nerwowe wydarzenia? Stres? Powszechne, ale że tak powiem w dzisiejszej dobie bardzo upierdliwe.

    Polubienie

  6. Na boomerangu lecą bajki mojego dzieciństwa, teraz póki jestem w domu i mam dostęp do tv – jest to praktycznie jeden kanał który oglądam, polecam 🙂
    pozwolilam sobie, dodac Twój blog do linków u siebie, pozdrawiam Jemiołek.

    Polubienie

  7. Może to dziwne, ale bajki uczą dzieci siły charakteru – nie ważne, że przez 80% książki jest smutno i źle. Bajka trwa tak długo, aż skończy się szczęśliwie! Widziałem już dzieci postępujące wg takiego schematu – niezłomnie wierzące, że przecież wszystko się musi dobrze skończyć. I, o dziwo, zwykle osiągały swój cel 🙂

    Polubienie

  8. Ja też słyszałam, że dzieci postępują wg schematów z bajek. Czytałam także, że jeśli przerywa się oglądanie/czytanie bajek przed dobrym zakończeniem, może być to dla dziecka stresujące, gdyż nie wie jak się to skończy i może założyć, że źle…

    Polubienie

  9. niby dorośli a tak szczerze mówiąc z większością znajomych kiedyś tam rozmawiałam o bajkach:) mam ogromny sentyment do tych starych: krecika, wilka i zająca, z trochę nowszych to część z tych, które można obejrzeć na boomerangu. Poza tym bardzo miło wspominam baśń "dzikie łabędzie", bodajże Andersena, którą czytała mi moja mama, gdy byłam mała. Notabene, wydaje mi się, że takie czytanie bajek też wpływa pozytywnie na relacje matki z dzieckiem.

    Polubienie

  10. Przypomniała mi się jeszcze taka sytuacja odnośnie wzorców z bajek, nie wiem, czy oglądałyście "Lilo i Stitch"? Niby bajka sympatyczna, ale swojego czasu moja siostrzenica oglądając ją codziennie, zaczęła przejmować cechy głównej bohaterki, niestety te najgorsze;) i trzeba było zrobić małej lekki detoks od "Lilo…" i kombinować jak tu ją zainteresować czym innym….

    Polubienie

  11. Oczywiście, że czytanie bajek wpływa na relacje z rodzicami! Dzieci wiedzą wówczas, że rodzice poświęcają im czas, a, że bajki kojarzą się z dobrymi, wyobrażonymi rzeczami – tymbardziej jest to przyjemne dla maluchów i większych 🙂

    Polubienie

  12. Nie znam tej bajki. No tak, rzeczywiście dzieciaki mogą przejąć złe cechy, ale ja pisząc post miałam na myśli bajki czytane. (Moja wina, nie zaznaczyłam). Wydaje mi się, że wtedy inaczej to się odbywa.

    Polubienie

  13. Witaj Ivo:))) Bardzo dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Z chęcią odwzajemniam wizytę…Poruszasz bardzo interesujące tematy…z przyjemnością zajrzę od czasu do czasu i poczytam…Pozdrawiam serdecznie:)))

    Polubienie

  14. Witam, Umiejętności akademickie to przedmiot mówiący jak studiować, jak zwracać się do wykładowców oraz profesor omawia uczelnie wyższe, efektywne czytanie,pisanie aż po skuteczne zapamiętywanie i rodzaje prac dyplomowych.

    Polubienie

  15. Bajki bardzo dobrze rozwijają nie tylko wyobraźnię dziecka, ale także ich wiedzę, która jest tak ważna w życiu. Warto jest wiedzieć wiele rzeczy ważnych od najmłodszych lat i od tego są właśnie bajki. Pisanie prostym, przyjemnym do czytania i interpretacji językiem, który pozwala zrozumieć dzieciom to, co jest dla nich nie znane lub niewiadome. A psychologię też uwielbiam. Chciałabym dostać się na takie studia;) Pozdrawiam;) http://colorido-mariposa.blog.onet.pl

    Polubienie

  16. Witam
    Mnie najbardziej utkwiła w pamięci bajka o Kopciuszku. Zapewne ze względu na postać księcia, który dla odnalezienia swojej miłości gotów jest uczynić wszystko, przemierzyć cały świat i nie zaprzestać poszukiwań dopóki jej nie odnajdzie. Jeżeli zaś chodzi o bajki telewizyjne, to oczywiście niezapomniany strażak Sam i jakże inaczej Zorro 🙂

    Polubienie

  17. Ja już nie pamiętam, jaka bajka mi sie zapamiętała z dzieciństwa. Pokickały mi się one z tymi adaptacjami filmowymi, których jest teraz wszędzie mnóstwo. I to one mi utkwiły w pamięci. Jeśli mówić o nich, to uwielbiam "Królową Śniegu" z Bridget Fondą w roli tytułowej. W pewnym stopniu zakochałem się w niej i tym jej pocałunku… ;))) LOL
    Lubię też Zła królową w wykonaniu Dannie Wiest z "10ego Królestwa".
    A Kopciuszka, Śpiącą Królewnę, Królewnę Śniezkę i Czerwonego Kapturka znam na pamięć – czytam przynajmniej raz w tygodniu dla dzieci 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s