Plany na rok akademicki 2011/2012

Studia: ostatni, tj. II rok pedagogiki mgr (specjalność: Opieka i Profilaktyka Niedostosowania Społecznego) – tryb dzienny
Podyplomówka: oligofrenopedagogika (dot. niepełnosprawności intelektualnej) – pomysł ten zrodził się w maju 2009 roku, kiedy pierwszy raz wyjechałam na turnus rehabilitacyjny z młodzieżą ze szkoły specjalnej. Nie spodziewałam się nigdy, że w tej sferze odnajdę swoje powołanie. Rok zbierałam pieniążki i wreszcie mogę zacząć od października dokształcać się w tym zakresie! [Wprawdzie, nie złożyłam jeszcze podania, ale to nastąpi w ciągu kilku dni:-) ]
Magistratura :P; temat: Obraz własnej osoby dorosłych osób z Zespołem Aspergera. Mam już napisaną część teoretyczną i metodologiczną (muszę nanieść drobne poprawki). Czekają mnie jeszcze badania z Aspergerowcami, a wcześniej przygotowanie kwestionariuszy itd. Analiza badań i obrona w czerwcu
Koordynator wolontariatu: w tym roku mam zaszczyt koordynować wolontariatem Stowarzyszenia Pomocy Osobom Autystycznym Dalej Razem! 🙂 Mam nadzieję, że stanę na wysokości zadania! 🙂 Już teraz zachęcam Was, Kochani do angażowania się w jednorazowe, jak i regularne działania! 🙂 [Konktakt po prawej]
Wolontariat: chciałabym zapisać się, jak w tamtym roku, lecz do dorosłej grupy Aspergerowców/Autystyków i przychodzić jako tzw. „osoba modelująca”
Naukowe Koło Pedagogiki Opiekuńczej: jestem w nim sekretarzem od dłuższego czasu i tak zapewne pozostanie 🙂
Starosta grupy: jeśli ta znów mnie wybierze… 🙂
Praca: w tym roku już odpada mi pomoc edukacyjna, bo byłam tylko w zastępstwie. Być może będę dalej opiekować się A. lub dostanę pracę przy projektach… 🙂 Czas pokaże!
Sport: kontuzja sprawiła, że już nie mogę biegać codziennie, więc plan przedstawia się następująco:
*Bieganie: 1-2 razy w tygodniu [niezależnie od pory roku oczywiście! ;-)]
*Pływanie: 2-3 razy w tygodniu [kupuję karnet na pół roku, a co! Chcę dojść do 100 przepłynięć toru w ciągu jednego treningu, bo teraz mój rekord to 70:-)]
*Joga: 1 raz na tydzień lub 2 tygodnie [oby fundusze pozwoliły!],
*Nordic Walking: Idąc na basen 🙂
*Piechta: Tak, Ci, co mnie znają wiedzą, że rzadko kiedy korzystam z miejskiej komunikacji i tego chcę się trzymać 🙂
Zdrowie:
*wyleczyć do końca ząbki
*zrobić szereg badań profilaktycznych różnego typu
*zdrowo się odżywiać (o tym osobny wpis pewnie będzie)
Książki: czytelnia On-line Ibuk.pl chciałaby, abym w tym roku recenzowała 3 książki miesięcznie. Mam nadzieję, że mi się to uda, bo kocham czytać! 🙂
Rodzina: dom rodzinny odwiedzam tylko na święta, ale mam nadzieję, że teraz uda się częściej jeździć i trzymać kontakt z kuzynostwem 🙂
Znajomi: w myśl zasady, którą przyjęłam kilka miesięcy temu: zawsze, zawsze, zawsze znajdę czas, by spotkać się (choć na trochę) z ludźmi wartościowymi! 🙂
Imprezy: ja je po prostu kocham!
Akademikowanie: w środę wprowadzam się do najbardziej „typowego” akademika w mieście, bo zgapiłam się w maju z podaniem, jak byłam na wolontariacie!:P Po 10.10. najprawdopodobniej zostanę przeniesiona do tego, w którym wcześniej mieszkałam i mi się bardziej podoba 🙂 Oby wszystko poszło po mojej myśli…
Samorozwój: praca nad sobą jest pracą najtrudniejszą, ale podjęłam się jej już kilka lat temu i nigdy – mam nadzieję – jej nie zakończę! Uwydatniać zalety, korygować wady. Zbyt osobiste, by tutaj o tym pisać. Nie mniej, przyłożę się solidnie!
Odpoczynek: odkąd doszłam do wniosku, że nie chcę już być pracoholikiem, staram się znaleźć czas na to, by odpocząć 🙂
Coś dla siebie: Fryzjer raz na dwa miesiące, domowe spa, przynajmniej raz na tydzień 🙂
Blog:Mam ogromną nadzieję, Drodzy Czytelnicy, że będzie Was z każdym dniem coraz więcej! Dziękuję Wam ogromnie, że odwiedzacie mnie, dzielicie się swoimi opiniami, ufacie. Odkąd zaczęłam pisać dla Was to wszystko nabrało jakiegoś głębszego sensu! 🙂

Dla mnie nie istnieje zdanie: „nie mam czasu”. Czas mamy wszyscy, grunt to jego organizacja. Przyświeca mi myśl: jeśli chcesz coś robić, po prostu zacznij to robić.
Powyższe cele nie zostały wymienione wg ich ważności. Mam jeszcze masę innych planów i marzeń, ale nie chcę zapeszać! 🙂
A Wy jakie macie plany? Pozdrawiam serdecznie! 🙂

36 uwag do wpisu “Plany na rok akademicki 2011/2012

  1. Wasp

    Kiedyś pisałam o tym u siebie na blogu. Kiedyś pisałam, dziś to wiem. Miłość do samego siebie oznacza nie tyle narcystyczne podejście do życia, co świadomość swojej wartości, szacunek do samego siebie, uczciwość. Bądź swoim najlepszym przyjacielem – to jedno z moich mott. Czasem mam wrażenie, że to, jak odbieramy świat, zależy od tego, jakimi uczuciami darzymy samych siebie, swoje własne "ja". Jak długo jeszcze będziesz liczyć puste dni?
    Jak długo zamiar masz zaciskać pięści aż do krwi?
    Ile jeszcze nocy
    spędzisz siedząc w oknie
    obarczając winą świat?
    Jak długo zamiar masz tak na kolanach biec?
    Przed Bogiem i człowiekiem chylić czoło swe?
    Ile jeszcze nocy
    spędzisz w oknie
    licząc, że się stanie cud?
    Pokochaj siebie
    a cierpienie
    zniknie jak zły sen
    Pokochaj siebie
    a już jutro
    ktoś pokocha Cię… tak
    Jak długo jeszcze chcesz ukrywać każdy śmiech i płacz?
    Doświadczać ciało swe, jak gdybyś świętym zostać chciał?
    Ile jeszcze nocy
    spędzisz siedząc w oknie
    licząc, że się stanie cud?
    To piosenka Lipnickiej, ale ja pomogę się pod tym podpisać obiema rękami. Dopiero zaakceptowanie siebie otworzyło mi oczy na piękno tego świata. Pozdrawiam,
    Wasp ___
    http://minimalistkaa.blogspot.com

    Polubienie

  2. ambitniestuknieta.blog.onet.pl

    ja kocham siebie
    nie jestem idealem bo idealow nie ma i pewnie wiele rzeczy bym w sobie zmienila jakbym miala dosc sily ale kocham to jaka jestem bo czasami sama siebie zaskakuje

    Polubienie

  3. Kath.

    Hmm.. Prawdopodobnie nie kocham siebie. Wiem, że to ważne i czasem mi to wychodzi, a innym razem czuję gniew i smutek z własnego powodu… Postaram się kochać siebie, choć to trudne. 🙂 Ogółem bardzo ciekawa i wnosząca wiele notka, dziękuję i gratuluję!

    Polubienie

  4. iwonaturzanska

    Pięknie to napisałaś. Rzeczywiście kochać siebie to mieć do siebie szacunek i znać swoją wartość. Rzeczywiście postrzeganie siebie, nasza samoocena wpływają na to jak postrzegamy wszystko inne. I to nie Twoje wrażenia, bo potwierdzają to badania! 🙂
    Znajdę tą piosenkę i posłucham jej na pewno, bo twórczość Lipnickiej jest mi znana:)

    Polubienie

  5. olivia

    Sądzę, że każdy może pokochać samego siebie, tylko do tego jest również potrzebna samoakceptacja, z którą u wielu ludzi ciężko, być może przez te wpajane nam od małego rzeczy, o których napisałaś. Pozdrawiam 🙂
    gutenacht.blog.onet.pl

    Polubienie

  6. blogienka

    prawda,dorośli manierują dzieci okropnie…lecz sami zostali tak wychowani…jedynie niektórym udaje sie osiągnąć większa świadomość i wyjść z zaklętego kregu nieświadomej manipulacji…

    Polubienie

  7. pietruszkaa.blog.onet.pl

    ja jakoś siebie nie kocham,jak narazie pracuje nad akceptacją,co do tego,że smutek,łzy są złe..przez takie podejście rodziców większość dzieci ,już w dorosłym życiu zapewne będzie bała się wyrażać emocje,

    Polubienie

  8. iwonaturzanska

    W takim razie życzę Ci, byś pokochala siebie 🙂 No tak, niestety jest, że rodzice wmawiają nam, że łzy są straszne, ale to one uwalniają nas w trudnych sytuacjach…

    Polubienie

  9. Parole

    Świetnie napisane;)
    Nigdy nie kochałam siebie. Zawsze miałam zaniżoną samoocenę, wszystko we mnie przeszkadzało. Dopiero od niedawna zaczynam akceptować siebie;) A to już dobra droga do miłości;))

    Polubienie

  10. Malutka

    kocham, lubię samą siebie, bez tego chyba ciężko byłoby funkcjonować w społeczeństwie. wiadomo, że mam swoje wady i kompleksy, ale trzeba sobie z nimi radzić 😉 jeśli ktoś nie lubi mnie za to jaka jestem, to jego problem 🙂 czasem trzeba być egoistą, niestety taka prawda i kiedy przyznamy się do tego, idzie dużo łatwiej.
    http:// alegranda.blog.onet.pl

    Polubienie

  11. iwonaturzanska

    Bardzo, bardzo, bardzo dobrze! Taka postawa jest godna podziwu i proszę – nie zmieniaj jej 🙂 Jeśli chodzi o egoizm, to taki zdrowy naprawdę jest, jak wyżej pisałam, wskazany. Pozdrawiam! 🙂

    Polubienie

  12. świetlisty_poświat

    Tobie, to by się wszystko spodobało 😉 Dlatego że mamy podobny wygląd blogów, ale mój jest standardowy, nawet go jeszcze nie zmieniałem, więc nie liczył bym na to że taki zachowam :). Dzięki za komentarz, twój blog zdaje się być ciekawy, i myślę że częściej będę tutaj wpadać… Poza tym, sam jestem zdania, że jesteśmy programowani przez społeczeństwo, bo więkość ludzi których ja znam kieruje się jego normami, albo steorytypami, które były wytyczone w starożytności.. Na szczęście ja taki nie jestem, więc zgadzam się że rodzice niesłusznie narzucają swoje zdanie dziecią, ale ogólnie nie ma co się buntować przeciwko temu, postaraj się o to by twoje dzieci miały z tobą lepiej ! Pozdrawiam 🙂 http://www.posiwata-pisarstwa.blog.onet.pl

    Polubienie

  13. iwonaturzanska

    Tak to powiedziałeś, jakby mi się wszystko podobało, a wcale tak nie jest 🙂
    Masz w zasadzie rację, niektóre zachowania są zakorzenione od starożytności, a może i dalej. Chyba większość z nas myśląc kiedyś o dzieciach, zakłada, że nie będzie popełniać błędów rodziców, bo żadni przecież idealni nie są, prawda?
    Dziękuję za komentarz 🙂

    Polubienie

  14. 77atena.blog.onet.pl

    Trudno kochac siebie. Ale zawsze warto pokusić sie o ten krok. Z drugiej strony zbyt mocna miłość do siebie wiąże się z egocentryzmem. Najlepiej zatem utzymywać złoty środek w/g Arystotelesa.

    Polubienie

  15. iwonaturzanska

    egocentryzm – stawianie siebie w centrum. To właśnie miał na myśli autor – każdy jest swoim centrum 🙂 Porzucając wszelki altruizm i maski, czy tak właśnie nie jest?

    Polubienie

  16. iwonaturzanska

    Zajrzę na pewno, ale później, bo teraz się pakuję. To miłe, że chcesz śledzić moje wpisy. W ramach tego stworzono usługę RSS ( na samym dole zobaczysz taki pomarańczowy znaczek, żeby ją aktywować). Sama z niej jeszcze nie zaczęłam korzystać, ale dużo osób ją sobie zachwala 🙂

    Polubienie

  17. pink elephant.

    Ja kocham.. Kocham swoje życie, kocham siebie. Przede wszystkim akceptuje siebie. i zauwazam bardzo mocno, że nie załamuje się jeżeli ktoś w jakiś sposób skomentuje mnie czy moje zachowanie… Co do książki. Dla mnie zbyt wiele nie odkrywa przynajmniej to co napisałaś ze względu na to, że chodziłam do szkoły artystycznej i mieliśmy na wychowaniu do twórczości humanistycznym niejednokrotnie takie rozmowy, tak czy siak zainteresowałaś mnie i zapewne do niej sięgnę. 😉 [pink-elephant]

    Polubienie

  18. iwonaturzanska

    ooooo Jakie to miłe dla mnie zaskoczenie! Rzadko kiedy się zdarza, żeby w szkołach była mowa na takie tematy! Ogromnie mnie to cieszy, bo wszędzie tak być powinno 🙂 Pozdrawiam i dziękuję za komentarz 🙂

    Polubienie

  19. Sleeping Sun

    Długo można byłoby wymieniać, co mogłabym w sobie zmienić, udoskonalić 🙂 Ale nie mam zamiaru się zmieniać, no może mogłabym skrócić swoją podejrzliwość, łatwiej i spokojniej by się żyło 🙂 Ale poza tym, odpowiada mi to jaka jestem 🙂 Przez tyle lat życia sama ze sobą, zgodziłam się pogodzić z własną osobowością… 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s