Pasja – znajdujemy ją sami czy zostaje nam zaszczepiona?

Dziś na basenie miałam okazję przyglądać się nauce pływania maluchów. Kiedy indziej widziałam jak rodzice przyprowadzali na pływalnię noworodki. Zaczęłam zastanawiać się jak to jest z zaszczepianiem nam zainteresowań przez rodziców?
W dzisiejszych czasach mamy do dyspozycji całą masę różnych rodzajów aktywności i zajęć dodatkowych. Czy dziecko powinno się zapisywać od najmłodszych lat na któreś czy może czekać aż samo wyjdzie z taką inicjatywą? Uważam, że warto pokazać różne możliwości, zachęcić niekiedy do rozpoczęcia, ale nigdy narzucać wbrew woli.
Dla mnie pasja jest jedną z ważniejszych wartości. Od dawna powtarzam, że ludzi ją posiadających wręcz kocham! 🙂 Jakie Wy macie pasje? Skąd się one wzięły?
Moja pierwsza pasja (szeroko rozumiane działania pomocowe) nie została mi zaszczepiona przez rodziców. Biorąc jednak pod uwagę to, że właśnie im większość swojego życia się buntowałam (co skłoniło mnie do podjęcia studiów pedagogicznych), można powiedzieć, że w jakimś stopniu te zainteresowania im zawdzięczam. Miłość do poezji i książek „odziedziczyłam” po babci polonistce, pływania nauczył mnie 13 lat temu tata, a gorące uczucie do biegania wykrzesiłam w sobie sama. Nie wyobrażam sobie życia bez swoich pasji, lecz na nich nie poprzestaję, szukam nieustannie nowych. Są moją odskocznią, moim źródłem życiowej satysfakcji, jestem szczęśliwa, mogąc je realizować. W końcu „każdy ma swoje Kilimandżaro”, prawda?
Znam wiele osób z pasją. Jedną z nich jest Bartosz Konopnicki – autor bloga http://bkonopnicki.blogspot.com/, na którego Was serdecznie zapraszam 🙂
*
P. S. Ukazał się mój pierwszy artykuł naukowy!
„Niepełnosprawność i rehabilitacja” nr 3/2011 🙂

15 uwag do wpisu “Pasja – znajdujemy ją sami czy zostaje nam zaszczepiona?

  1. Koncept

    Gratuluję "awansu" na zastępce. 😉
    Książka, która zmusza nas do tego, by zatrzymać się, w dzisiejszych czasach, jest szczególnie wartościowa. Jeśli mogę cokolwiek polecić, to proponuję "Wilki" Robert Gonga.

    Polubienie

  2. Wasp

    Gratuluję bycia zastępcą, jednak zastanawiam się, kogo zastępcą, bo chyba nie Koła? Słowa, przy których człowiek się zatrzymuje – to są w moim wypadku takie krótkie momenty czasem nad książką, czasem w rozmowie, a czasem słuchając radio. Ostatnio uczepiło się mnie pytanie "Dokąd zmierzasz?" – "Quo vadis?". Pozdrawiam,
    Wasp
    PS Jeśli chodzi o postscriptum, w języku polskim używa się skrótu "PS", niektórzy stawiają pomiędzy kropki, co ponoć jest błędem, ale nie jestem polonistą. Pierwsze to "PS", drugie to "PPS", trzecie "PPPS" i tak dalej. Spotkałam się też z zapisem "P.S.2." – dla mnie trochę dziwnym…
    ___
    http://minimalistkaa.blogspot.com

    Polubienie

  3. Autorka bloga

    Namawiano mnie na prezesurę koła, ale po długich namyśleniach doszłam do wniosku, że jej nie obejmę, bo angażuję się bardziej w sprawy stowarzyszenia, a często kolidują terminy z działaniami koła, wiesz.
    Dzięki za podpowiedź odnośnie PS, bo ostatnio coś często to stosuje:) Pozdrawiam serdecznie!

    Polubienie

  4. Kontrastowa

    Chyba sięgnę po tę książkę, to może być dla mnie spory zastrzyk energii.
    Gratulacje! 🙂 Z dnia na dzień pniesz się w górę ;P
    Chyba po prostu pisze się po nim 2, potem 3, 4 i tak dalej 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s