Dysleksja

Dysleksja budzi w ostatnich latach dość duże kontrowersje. Jej przeciwnicy głoszą pogląd, że nie istnieje, a terapeuci biją na alarm i nawołują do regularnych ćwiczeń tych, co się z nią borykają.

ZACZNIJMY OD OGÓŁU…

Dzieci ze szczególnymi potrzebami edukacyjnymi to dzieci, które ze względu na nietypowy rozwój mają większe trudności w uczeniu się, niż ich rówieśnicy. Do tej kategorii zalicza się dzieci z niepełnosprawnością intelektualną, fizyczną, o inteligencji niższej niż przeciętna, dzieci z wadami narządów zmysłu, zaburzeniami mowy oraz ze specyficznymi trudnościami w uczeniu się, a także wybitnie zdolne.

DEFINICJA I RODZAJE

Dysleksja – dis (gr. brak czegoś,trudność)+lego (czytam) lub lexis (wyrazy,słowa). W Niemczech stosuje się termin legastenia.

Dysleksja rozwojowa jest to cały zespół mieszczący się w kategorii: specyficzne trudności w uczeniu się. (Nie jest to choroba, lecz zaburzenie występujące u 10-15%). W jej skład wchodzą węższe zaburzenia:

dysleksja – specyficzne trudności w czytaniu, nierzadko połączone z trudnościami w pisaniu,

dysortografia – specyficzne trudności z opanowaniem poprawnej pisowni,

dysgrafia – specyficzne trudności z opanowaniem właściwego poziomu graficznego pisma. Jest to związane z zaburzeniami rozwoju motoryki ręki (dyspraksji).

W tej tematyce wyróżniamy także takie pojęcia, jak:

głęboka dysleksja rozwojowa – umożliwia uczniom zwolnienie z nauki drugiego języka obcego,

dysleksja skompensowana – występuje u uczniów ze szkół ponadpodstawowych, którzy na skutek wieloletniej terapii przejawiają o wiele mniej objawów dysleksji,

dysleksja nabyta – dotyczy przypadków utraty już opanowanej umiejętności na skutek uszkodzenia mózgu,

dyskalkulia – specyficzne trudności w uczeniu się matematyki, zwłaszcza arytmetyki.

Dysleksja rozwojowa objawia się głównie w trzech sferach:

– czytaniu – słabe tempo, technika, różnego typu błędy, słabe zrozumienie i niechęć do czytania,

– pisaniu –  trudności w pisaniu ze słuchu, pamięci, liczne błędy mimo znajomości zasad,

– zachowaniu – nieharmonijny rozwój psychomotoryczny, obniżone funkcje słuchowo-językowe, wzrokowo-przestrzenne, ruchowe, lateralizacji i integracji percepcyjno-motorycznej.

Dysleksji nie odkryto wczoraj, lecz w 1986 r. przez W. Pringle Morgana u chłopca Percy E., który nawet swoje imię pisał niepoprawnie.  Diagnozy dysleksji dokonuje się tylko u uczniów w normie intelektualnej; wszelkie zaburzenia nie mogą wynikać z powodu niepełnosprawności intelektualnej bądź inteligencji niższej niż przeciętna, a także zaburzeń neurologicznych; epilepsji czy mózgowego porażenia dziecięcego. Dysleksja diagnozowana jest od czwartej klasy szkoły podstawowej. Wcześniej możemy mówić tylko o ryzyku dysleksji.

PRZYCZYNY DYSLEKSJI

Są trzy główne koncepcje etiologii dysleksji rozwojowej:

koncepcja genetyczna – odpowiedzialne są za to geny przekazywane z pokolenia na pokolenie, które warunkują strukturę centralnego układu nerwowego, co za tym idzie zaburzenia funkcji czytania i pisania,

koncepcja organiczna – organiczne mikrouszkodzenie części mózgu odpowiadających za czytanie i pisanie.  Powstających one w okresie prenatalnym i okołoporodowym na skutek oddziaływania czynników patogennych; fizycznych, biologicznych, chemicznych na układ nerwowy,

koncepcja opóźnionego dojrzewania – nie jest udowodniona naukowo, zakłada, że anomalie anatomiczno-funkcjonalne są przejściowym skutkiem opóźnienia rozwojowego, który może mieć podłoże genetyczne.

Dzieci ze specjalnymi potrzebami wymagają w szkole zindywidualizowanego programu, systemu oceniania, metod nauczania oraz innych odmiennych rozwiązań organizacyjnych. Pomoc specjalistyczna polegająca na prowadzeniu z dzieckiem zajęć korekcyjno-kompensacyjnych, czyli terapii pedagogicznej (trzeba mieć do tego specjalne kwalifikacje). Uczniowie z diagnozą dysleksji mają prawo mieć przedłużony egzamin gimnazjalny (o 60 minut) oraz sprawdzian szóstoklasisty (o 30 minut). Nie mniej jednak najważniejsze jest, by dziecko ćwiczyło każdego dnia w domu, ponieważ żadna terapia ani przedłużenie czasu pisania egzaminu bez samodzielnego wkładu nie zdziała cudów!

Wszystkim tym, co nie dowierzają powiem tyle; dysleksja istnieje, w niektórych przypadkach naprawdę wiąże się z poważnymi zaburzeniami. Pamiętajmy tylko o jednym; dysleksja jest wtedy, gdy uczeń mimo pilności i znania zasad, ma poważne problemy z danym obszarem, a nie wtedy, gdy ktoś w ogóle się nie uczy i nie ćwiczy ortografii.

Jak mówi największy autorytet w Polsce Marta Bogdanowicz; „dysleksja nie jest powodem do obniżania wymagań, lecz dostosowywania ich”. I przede wszystkim ćwiczenia, ćwiczenia, ćwiczenia. Jeśli masz dziecko z dysleksją lub sam jej doświadczasz, nie usprawiedliwiaj swoich niedociągnięć. Po prostu trenuj każdego dnia, bo wtedy masz szansę przekuć ją na coś, co będziesz mógł wykorzystać, np. pomysłowość w znajdowaniu innych słów, aniżeli te, których pisowni się nie zna 🙂

Artykuł został napisany na podstawie wiedzy wyniesionej ze studiów oraz książki M. Bogdanowicz i A. Adryjanek  „Uczeń z dysleksją w szkole” – polecam! Spodobały mi się w niej cytaty:

„Skoro dziecko z dysleksją nie uczy się w taki sposób, w jaki ty je uczysz, to czy nie możesz uczyć go w taki sposób, w jaki ono się uczy?” Dr H.T.Chasty

„Osoby z dysleksją nie powinny być uważane za osoby z trudnościami w uczeniu się, ale za takie, które mają odmienne zdolności.” Prof. A. Galaburda

3 uwagi do wpisu “Dysleksja

  1. Dysleksja jest na pewno występuje, ale problem polega na tym, że często dzieci, z którymi rodzice nie odrabiają lekcje, którym nauczyciele nie sprawdzają zeszytów, a które nie potrafią się nauczyć prostych reguł, nie mają odpowiedniego środowiska sąsiedzkiego, czy atmosfery w domu, są wysyłane właśnie do poradni psychologiczno-pedagogicznej, by stwierdzono u nich dysleksję, czyli problemy z czytaniem, ale zapomina się że uprzednio trzeba sprawdzić powyższe czynniki, bo nie zawsze brak umiejętności idzie w parze z trudnościami. Do tego bycie dyslektykiem wiąże się z przywilejami, jakimi są dłuższy czas pisania prac, nie barnie pod uwagę błędów etc… Wszystko tyczy się odpowiedzialnego traktowania swojego stanowiska, nie żeby odwalić, ale żeby nieść pomoc- a tego często brakuje.

    Polubienie

  2. Zgadzam się z tym całkowicie! Od pół roku szukam odpowiedzi na powyższe rozważania, czy te czynniki w jakikolwiek sposób się uwzględnia czy nie? Po diagnozie, niestety, niektórzy myślą, że już nic z tym nie powinni robić, a to błędne założenia…

    Polubienie

  3. Kajaa

    Bardzo fajny artykuł, muszę koniecznie znaleźć tę książkę o dysleksji. Mój synek męczy się z nią od kilku miesięcy- niestety nie możemy liczyć na pomoc szkoły, bo polonistka stwierdziła, że nie będzie robić specjalnych dyktand dla dwójki uczniów (oprócz mojego synka podobne problemy ma jeszcze jedna dziewczynka) :/ Ćwiczymy więc w domu, codziennie rozwiązujemy zadania ze strony czytamliczepisze.pl (jest stosunkowo nowa, ale czytałam przychylne opinie i polecali mi ją inni rodzice), staramy się też dużo czytać. Jestem dobrej myśli i życzę powodzenia rodzicom i dzieciom w podobnej sytuacji!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s