Jak rzucić palenie? Cz. I

Kiedy prowadziłam we wszystkich klasach zajęcia profilaktyczne dot. palenia papierosów, zdziwiłam się. Okazało się, że dużo moich uczniów usilnie wierzy w to, że najlepszym sposobem na pożegnanie nałogu jest branie tabletek czy przyklejenie sobie plastra. A to wcale nie!

Ja paliłam papierosy przez 6 lat. Przez dłuższy okres czasu nawet po dwie paczki dziennie. Od stycznia 2010 roku nie zapaliłam ani jednego. Sama niekiedy nie wierzę, że mi się to udało.

Jak mi się udało to zrobić?

Oczywiście, próby podejmowałam z milion razy. Wytrzymywałam może jeden dzień i zawsze wracałam do palenia. To było jak więzienie. Papierosy rządziły moim życiem, a nie ja. To one wyznaczały rytm mojego dnia i decydowały o ogromnych wydatkach. Ich brak powodował tak ogromne zdenerwowanie, że teraz nie jestem w stanie porównać go do innych sytuacji.

Przeglądając różne strony internetowe, dowiedziałam się o książce pt. „Prosta metoda, jak skutecznie rzucić palenie” Allena Carra. Wyśmiałam ją na dzień dobry. Ciekawa jednak jej zawartości, zaczęłam czytać. Krzywiłam się niemiłosiernie na każde zdanie zawarte w pierwszej połowie. Byłam bardzo sceptycznie nastawiona do autora i publikacji. Wtedy nie zamierzałam rzucić palenia, bo po prostu nie wierzyłam, że kiedykolwiek mi się to uda. Carr prosił o to, by czytać i jednocześnie jeszcze zażywać nikotyny, więc z papierosami w ręce zagłębiałam się coraz bardziej w treść. Aż nie wiadomo kiedy coś zaskoczyło. A jeśli on pisze prawdę? Sam przecież palił całe życie i uwolnił się od uzależnienia. WTEDY OTWORZYŁAM SWÓJ UMYSŁ.

Książka nie zawiera wszystkich konsekwencji palenia łącznie z rakiem itp, nie straszy, nie ciśnie. Ona pokazuje inne spojrzenie na sprawę, a dokładniej ROZBIJA PRZEKONANIA PALACZY, np. 

  • palę, by się odstresować – palenie tak naprawdę bardziej pobudza organizm, a stres związany z brakiem fajki, możliwości zapalenia w danym momencie i kasy na uzależnienie jest wręcz nie do opisania!
  • palę, bo lubię – każdy palacz pierwszy raz próbując papierosa miał odruch wymiotny albo stwierdził, że to niedobre. Organizm wtedy wiedział, że jest to trucizna. Tak naprawdę później wmówił sobie, że mu to smakuje, bo to przekonanie pomaga uzależnieniu. Tak naprawdę ‚smakuje’ zaspokojenie głodu nikotynowego.

O mitach, w które wierzą palacze napiszę osobny artykuł:)

Tak więc, czytając tą książkę otwierałam szeroko oczy. W pewnym momencie Allen Carr napisał zdanie w stylu „idź teraz, zapal ostatniego papierosa”. Była sesja egzaminacyjna, czyli najgorszy okres dla studenta. I pamiętam jak dnia 29.01.2010r. poszłam z sąsiadami w akademiku na korytarz, by to uczynić. Wydawało mi się, że wszystko dookoła wiruje, głosy ludzkie do mnie nie docierają. Patrzyłam na tą fajkę i uwierzyłam w to, że rzeczywiście może być to mój ostatni nikotynowy wróg. Pisałam Wam o tym wtedy <TUTAJ> .

Carr pokazał mi, że tak naprawdę nie trzeba silnej woli, ażeby przestać palić. Przestajesz robić coś, czego nie chcesz w życiu, więc powinno być Ci to ulgą. Zdaję sobie sprawę, że nie na każdego ta książka działa. Wszystko zależy od indywidualnego podejścia, znam osoby, które zaczynają ją czytać, a nigdy kończą, dlatego zachęcam, by spróbować zapoznać się z nią do ostatniej strony, otworzyć się na nią i… rzucić! Powodzenia!

jak-rzucic-palenie-1

Literatura: A. Carr , Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s