Jak nie spędzać wakacji z dziećmi? 

Jestem świeżo po powrocie z Władysławowa i mam silną potrzebę podzielenia się z Wami swoimi obserwacjami na temat funkcjonowania dzieci na urlopie z rodzicami. Byłam świadkiem takich sytuacji, że moje serce pedagoga dosłownie krwawiło! Sformułowałam zatem antykodeks, czyli czego nie robić z dziećmi na wakacjach niezależnie od tego w jakim są wieku i dokąd się wybierzecie.

  1. Nie rób śmietnika z żołądka dziecka – widziałam roczne dzieci jedzące frytki, chipsy, lody etc. oraz dzieci w każdym innym wieku, które (nawet mimo nadwagi) jadły ogromne porcje kebabów, fast-foodów, gofrów etc. Czy naprawdę na tym polega miłość rodzicielska, żeby kupować dzieciakowi to, co mu się podoba, a nie posiada żadnych wartości odżywczych? Dostarczanie wysoko przetworzonych i smażonych produktów także chwilę przed snem nie jest dobrym rozwiązaniem.
  2. Nie funduj dziecku dłuuuugich przerw w jedzeniu – widziałam maluszki rzucające się w Biedronce na chipsy i wręcz opadające z głodu i wycieńczenia. Czy to jest normalne, by mający kilka zębów chłopczyk miał objawy zespołu abstynencyjnego, gdy ojciec chce zabrać mu z rąk otwarte już chipsy i dać je kasjerce do podliczenia? Rodzice całkowicie nieprzygotowani pod względem jedzeniowym wybierali się na plażę, a dziecko, jak zdrowo odżywiający sie dorosły powinno jeść co 3-4 godziny (i to wartościowo!)
  3. Nie ignoruj pragnienia dzieci – woda to podstawa zwłaszcza przy wysokich temperaturach! Dlaczego tak wielu rodziców o niej zapomina? Przykro mi, colą i oranżadą dziecko też się nie napije.
  4. Nie zostawiaj dziecka samemu sobie  – smutny był widok dzieci i nastolatków nudzących się lub spędzających całe dnie na tabletach i telefonach. Rozmowa to podstawa budowania więzi rodzinnych, a organizacja należy do Ciebie.
  5. Nie pokazuj dziecku, że śmiecenie jest ok – czułam rozpacz, gdy rodzice dawali zły przykład dzieciom  i wszystko, co popadnie zostawiali nad przepięknym Bałtykiem. Zasada jest prosta – przyniosłeś, to wynieś pozostałości.
  6. Nie rozpuszczaj dziecka jak dziadowskiego bicza – wakacje nie powinny oznaczać skreśleniu zasad i norm wcześniej panujących. Jak sądzicie, jaki mętlik ma w głowie dziecko po dwóch tygodniach pozwalania mu na wszystko, co popadnie (słodycze, złe zachowanie, pyskowanie etc.), a czego wcześniej się zabrania? Nawet nie umiem sobie wyobrazić tego dysonansu poznawczego!
  7. Nie zaniedbuj potrzeb dziecka takich, jak cisza, spokój i sen – fajnie, że były koncerty Dawida Podsiadło i Anii Dąbrowskiej, ucieszyliśmy się z nich ogromnie! Jednak czy dzieci śpiące na ramionach rodziców i będące wprost umordowane muzyką, której nie lubią pod głosną sceną były równie szczęśliwe ?
  8. Nie drzyj się na swoje dziecko z byle powodu – to, że jest młodsze od Ciebie nie oznacza, że możesz traktować je jak ścierwo, zwłaszcza w miejscach publicznych. Obrażanie go nie jest dobrą metodą wychowawczą.
  9. Nie skupiaj się tylko na pogodzie – rozmawiałam z załamaną matką, która nie wie, co pocznie, gdy nie będzie słońca, bo dzieci będa się nudzić. „Nuda to stan umysłu”. Dziecko przyjmuje każdą pogodę, jaka jest. Kiedy rodzic nie będzie wmawiał dziecku, że lekkie zachmurzenie czy deszcz to dno, całkowicie inne będzie postrzeganie pociechy. To już rola dorosłych zabrać ze sobą zabawki, kredki i zorganizować zabawę, których w Internecie jest multum.
  10. Nie zostawiaj organizacji powrotu na ostatnią chwilę – widziałam jak rodzice wręcz darli się na kasjerki PKP, bo w piątek nie było biletów na niedzielę, a w poniedziałek trzeba do pracy. Skoro wiemy, że trzeba wrócić w tym terminie, trzeba było wcześniej kupić bilet i koniec kropka. Nawet dla dorosłego jazda 10h na stojąco w PKP nie jest żadną atrakcją.
  11. Nie roztrwaniaj wszystkich pieniędzy – „zostało nam tylko pieniążków na gofry i nie mamy już nic” – powiedziała do synka matka przechadzająca się obok portu. A co, jeśli dziecko dostanie wysypkę (mi się zdarzyło) albo będzie potrzebowało więcej jedzenia i picia czy skorzystać z płatnej toalety? Skąd się wezmą fundusze na leki i nagłe wypadki?
  12. Nie spożywajcie alkoholu przy dziecku – zasada jest prosta. Jeśli jeden rodzic kosztuje alkohol (a nie się uchlewa na maksa), drugi musi pozostać całkowicie trzeźwy. Nigdy nie wiesz czy dziecko nie będzie musiało pojechać na pogotowie itd. Przypominam, że dziecko przebywające pod opieką dwojga rodziców, którzy są po spożyciu alkoholu może być zabrane np. na pogotowie opiekuńcze.
  13. Nie pozwalaj, by dziecko przez Ciebie było biernym palaczem – to, że Ty palisz – Twoja sprawa. Jednak kopcenie przy swoich dzieciach i narażanie ich na takie same ryzyko raka płuc jest naprawdę niepoważne.
  14. Nie hejtuj innych – czego ma uczyć Wasze dziecko widok, jak obrażacie obce osoby i wyrażanie swoją niechęć do wszystkiego, co popadnie?
  15. Nie przeklinaj – po prostu tego nie rób, bo tego je uczysz przez modelowanie.
  16. Nie wykorzystuj dzieci – widziałam małe dzieci wbijające parawany bez nadzoru dorosłych oraz maluszki noszące przeładowane plecaki, a czegoż to aż tak potrzebowały?
  17. Nie doprowadzaj do poparzeń słonecznych u dziecka – siedzenie na plaży od rana do wieczora i sprawianie, że dziecko nabawi się oparzeń jest po prostu działaniem na szkodę dziecka i narażaniem na jego problemy zdrowotne. Słońce trzeba dawkować.
  18. Nie ubieraj dziecka gorzej niż siebie – było zimno, niektórzy rodzice ubrani na cebulę – dziecko w szortach i koszulce. Było gorąco – niektórzy rodzice ubrani w zwiewne, krótkie ubranka, a dzieci zapocone w czarnych leginsach. Czemu swoje dziecko masz traktować gorzej niż siebie samego?
  19. Nie narażaj bezpieczeństwa dziecka – widziałam ojca i matkę, który kilka sekund przed pociągiem przeskoczył przez niestrzeżone tory wraz z dziećmi w wieku przedszkolnym. Nie muszę chyba tego komentować.
  20. Nie leż jak flądra całymi dniami – to, że sami nie jesteście aktywni fizycznie, nie oznacza, że powinniście zapomnieć o potrzebie ruchu dziecka. Nawet jeśli „nie chce mu się”, to trzeba zachęcać do ruszania się i koniec kropka.

Jest mi przykro, że tak wiele tragicznych w skutkach scen sytuacji miało miejsce każdego dnia. Najważniejsze jest dobro dzieci i nim się trzeba kierować nie tylko na co dzień, lecz także na wyjazdach. I przede wszystkim pamiętać, że dobro dziecka to dobro dziecka, a nie interpretacja dorosłego.

Jak nie spędzać wakacji z dziećmi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s