Partnerska relacja – co to znaczy?

Wiele lat temu dowiedziałam się, że istnieje coś takiego jak partnerstwo w relacji. Zaczęłam poszerzać wiedzę na ten temat, a przede wszystkim – doświadczenie. Wiele się zastanawiałam, poczyniłam miliony błędów, a przede wszystkim wyklarowałam relacje, w których jestem. Dziś prezentuję swój punkt widzenia na te sprawy.

Relacja z drugim człowiekiem to dla mnie jakiś rodzaj więzi, powiązania z nim. Wszyscy dążymy do tego, by relacje w naszym życiu były jasne, przejrzyste, i klarowne. Przeciwieństwem relacji partnerskiej jest relacja silnie zależnościowa, gdzie jedna osoba skrajnie dominuje.

Relacja partnerska to dla mnie:

  1. Relacja, w której obydwie osoby są na równi ze sobą – jedna osoba traktuję drugą, jak siebie samego, nie uważa się za lepszą ani gorszą; nie myśli stereotypami – np. „jako kobieta muszę myć gary”. Każdy powinien dążyć do równego podziału choćby wspomnianych obowiązków domowych oraz respektowania praw w tym samym stopniu.
  2. Relacja, w której obydwie osoby są zarówno biorcami, jak i dawcami – każda relacja powinna nam coś dawać, choćby miłe dla nas uczucia, spędzanie czasu razem czy wsparcie i pomoc. Nie da się tego położyć na szali, jednak w podobnym stopniu powinno się zarówno pomagać, jak i tę pomoc otrzymywać.
  3. Relacja, w której obydwie osoby w podobnym stopniu pielęgnują ją – np. poprzez naprzemienne proponowanie spotkań. Ja staram się, by było lepiej i Ty się starasz, by było lepiej. Ja dzwonię do Ciebie, ale i Ty dzwonisz do mnie. Ja pracuję nad sobą, by osiągnąć z Tobą jak największy kompromis i Ty pracujesz nad swoim charakterem.
  4. Relacja, w której dwie osoby wzajemnie się szanują i akceptują – robią to bez względu na różnice i dokonywane wybory. Radzą sobie, dają feedback, jednak nie oceniają negatywnie i nie wytykają błędów drugiej osobie. Oczywiście nie mam tu na myśli akceptowania czynów obiektywnie złych, np. przemocy wobec innych.
  5. Relacja, w której najważniejsza jest rozmowa – mówienie  wprost o swoich potrzebach, uczuciach, oczekiwaniach. Szczere komunikowanie i oczekiwanie w zamian tego samego. Słuchanie co ma do powiedzenia druga strona i branie tego pod uwagę.

Relacja partnerska to nie tylko związek np. kobiety z mężczyzną, lecz również relacja przyjaźni. Nawet w pracy warto się zastanowić czy z osobą na równym stanowisku stanowimy relację partnerską, czy np. jedna ze stron wiecznie tą drugą wykorzystuje.

Jakie macie przemyślenia, czy Wy również dążycie do tego, by Wasze kontakty z innymi tak wyglądały?

partnerska-relacja

7 uwag do wpisu “Partnerska relacja – co to znaczy?

  1. Te definicje (bo takie mam wrażenie, że to niemal książkowe definicje) określają równość bezwzględną, która w naturze jest nie do osiągnięcia. Może jako wyznaczniki – to ok. Jako stan docelowy – niemożliwy do osiągnięcia. W moim przypadku (tym razem odniosę się do małżeństwa) wykształciły się podziały pewnych funkcji, obowiązków i nawyków – nie przeszkadza nam to w określaniu siebie jako osób partnerskich. Myślę, że kluczem jest szacunek – tak prawdziwy, namacalny. Gdy jest już szacunek, cała reszta sama przyjdzie.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Hm, nie znalazłam w literaturze zbyt wielu takich określeń 🙂 Wiadomo, że nie da rady położyć na wadze wskazującej dokładny gram, jednak nie może być też wg mnie tak, że szala jedna całkowicie jest najniżej, a druga najwyżej 🙂 Masz rację, szacunek jest najważniejszy, ale czy ja wiem, czy reszta sama przyjdzie? 🙂 Wiele rzeczy trzeba solidnie przepracować w moim odczuciu:)

      Polubione przez 1 osoba

      1. Chyba pisałem szybciej niż myślałem 😉 Ogólnie zgadzam się co do tego, że sam szacunek nie wystarczy – wg mojej opinii jednak może być bazą pod całą resztę. Bez szacunku te pozostałe są bardzo trudne do osiągnięcia. A jak jest? Tu wolę posłuchać fachowców, a wygląda, że jesteś jednym z nim (z pewnością więcej tej tematyce poświęcasz czasu niż przeciętny zjadacz chleba) 🙂

        Polubienie

      2. Dzięki za słowa uznania! Absolutnie podpisuję się pod tym, że szacunek to baza. Ja bardzo bacznie obserwuję świat i mało tego szacunku jest. Pary zwracają się do siebie często jak do psa, kłócą się używając określeń niewybrednych, nie akceptują u siebie innego zdania. No i co z tego, że są ze sobą długo, że dodają na facebooka zdjęcia z imprez. Szacunku jest wciąż za mało na świecie, także w sytuacjach jednorazowych, pojedynczych etc.

        Polubione przez 1 osoba

  2. To, że w kłótniach ludzie zwracają się do siebie wyjątkowo paskudnie to jedno. Osobiście obserwuję (głównie u młodych), że nawet w normalnych sytuacjach potrafią do siebie zwracać się gorzej niż do zwierząt pastewnych (taka moda?). Zero wyczucia, zero szacunku, zero uczucia…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s