Jak dzieci i nastolatki odbierają rozwód?

Kiedy w rodzinie wydarzy się rozwód, każde dziecko w mniejszym czy większym stopniu będzie czuło gniew i rozczarowanie, może mieć również poczucie, że rodzice go zdradzili. Dzieje się to dlatego, gdyż w rozumieniu malucha rodzice złamali niepisaną umowę bycia razem i w ten sposób zawalił mu się świat. Jest to całkowicie naturalne, tak samo jak zazdrość, gdy pojawi się młodsze rodzeństwo. Nie miejmy o to pretensji. Nastolatki odbierają rozwód całkowicie inaczej. Przedstawiam Wam poniżej ogólne informacje na temat tego jak dziecko w danym wieku może przeżywać rozwód.

Dzieci w wieku do 3 lat

Najważniejsze w tym okresie jest utworzenie silnego, specyficznego związku z ojcem i matką, opieki, dostarczenia żywności i zadbania o higienę. Potrzebuje zatem stałego kontaktu z obojgiem lub jedną z tych osób. Miłość ta przekłada się na relacje w dorosłym życiu. Według K. Jabłońskiego rozwód, kiedy dziecko jest takie małe nie wpływa na nie bardzo mocno znacząco w sposób bezpośredni, ale może wpływać w sposób pośredni. Dokładnie dlatego, że rodzic zostający przy dziecku zazwyczaj jest smutny, przygnębiony, ma wiele w sobie trudnych emocji i to właśnie w kontakcie przenosi się na potomka. W tym czasie również trzeba zachęcać współmałżonka do kontaktu z dzieckiem.

Dzieci w wieku od 3 do 7 lat

Dzieci w tym wieku są już bardzo świadome, jednak potrzebują dużo czasu, by wszystko sobie poukładać i zrozumieć. Przedszkolaki najbardziej doświadczają uczucia zmiany oraz ‚straty’ jednego rodzica, zastanawiają się nierzadko czy drugi ich nie ‚opuści’. Mogą wówczas zadawać bardzo dużo pytań, bo chcą by wszystko wróciło do dawnego stanu rzeczy.

Dzieci w wieku od 7 do 13 lat

W zasadzie w każdym wieku dzieci odczuwają stratę, niepewność szok. Te starsze są bardziej świadome, więcej obserwują i rozmyślają w danej sytuacji. Chcą być lojalni wobec obydwojga rodziców. Nie można wówczas zmuszać go do dokonania wyboru między jednym rodzicem a drugim.

Nastolatki

I bez rozwodu rodziców, wiek dojrzewania jest dla nich szalenie trudny. Tworzy się ich świat na nowo, a tu jeszcze dodatkowe problemy. W tym wieku młody człowiek może eksperymentować z miłością, seksem, odpowiedzialnością, narkotykami, przyjaźnią, alkoholem itd. Kiedy w tym momencie pojawi się rozwód – wszystko może się nasilić. K. Jabłoński podaje tu piękne porównanie. Zależność nastolatka od rodziców jest jak zależność himalaisty od ostatniego obozu przed szczytem. Może wybierać się na wspinaczkę, poznawać dalszą drogę, jednak zawsze ma bazę, do której może wrócić. Rodzice u nastolatka powinni być taką bazą. Rozwód niekiedy przecina ten bezpieczny szlak i sprawia, że nastolatek może za szybko dojrzeć, czego tak naprawdę nie chce. Trzeba tutaj wiedzieć, że młoda osoba prezentować może bardzo skrajne emocje, jednak mimo wszystko być przy nim, rozmawiać. Nie zaczynać zdania od „kiedy dorośniesz, to Ci powiem’, lecz szczerze wyjaśnić tyle, ile jest to potrzebne”

Rozwodząc się z mężem lub żoną, warto pamiętać o prawidłach rozwojowych typowych dla danego wieku. Można doprowadzić do wręcz traumatycznych skutków tłumacząc sprawy między rodzicami 10-latkowi tak jak nastolatkowi i odwrotnie. Pamiętajmy jednak, że każde dziecko jest inne i należy je traktować indywidualnie, nie kierując się tylko i wyłącznie wiekiem. W następnych wpisach z cyklu „Rozwód” postaram się Wam napisać jak dokładnie o tym rozmawiać.

jak-dzieci-i-nastolatki-odbieraja-rozwod

Literatura: K. Jabłoński Rozwód. Jak go przeżyć?

8 uwag do wpisu “Jak dzieci i nastolatki odbierają rozwód?

  1. Przede wszystkim to ja myślę, że każdy związek ma prawo się rozpaść, ale rodzina zawsze powinna być rodziną – dziecko powinno być ponad podziałem rodziców. „Jesteś za mały/młody, żeby to zrozumieć” to ucieczka od nieumiejętności ubrania myśli w słowa, a my – dorośli – nie powinniśmy karać dzieci za coś z czym sami sobie nie radzimy. A poczucie straty, o którym piszesz w przypadku małych dzieci, ciągnie się za człowiekiem nawet do dorosłości. Dlatego niejeden 30-latek, będąc świadkiem rodzica wchodzącego w nowy związek, potrafi zamknąć się w sobie i przestać pojmować rzeczy, które go otaczają, choć już dawno odciął tę „pępowinę” – nie mieszka z rodzicem, jest po studiach, w związku, może nawet ma swoją rodzinę. I tu wróciłabym do początku – rodzina powinna być ponad podziałem. Tylko ludzie często nie potrafią rozmawiać. Ze sobą, z dziećmi, z psychologiem, który często jest potrzebny…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Zgadzam się całkowicie z tym, co piszesz! Absolutnie powinno się z dzieckiem rozmawiać adekwatnie do wieku – przygotowałam o tym osobny wpis. Niestety, nie wszyscy dorośli zdają sobie sprawę jak poważne konsekwencje ma to, że się rozwiodą i nie powiedzą o tym tak, jak powinni. Psycholog przydaje się jak najbardziej 🙂

      Lubię to

  2. Lubię posty, które są zakończone uwagą, by wszystko to, o czym była mowa wyżej, rozpatrywać indywidualnie. To bardzo profesjonalne. Sama staram się tak robić i lubię jak robią to też inni. 🙂

    Co do posta, trudno odnieść mi się osobiście, gdyż z rozwodem właściwie nigdy bezpośrednio nie miałam styczności, jednak post mnie i tak zaciekawił. Dobrze jest dowiedzieć się czegoś nowego. Pozdrawiam ciepło i czekam na kolejne posty! 🙂

    Kasia

    Polubione przez 1 osoba

  3. Każde dziecko znosi to inaczej nie tylko ze względu na swój wiek w jakim rodzice się rozwodzą, w moim przypadku akurat duzo zależało od tego jakie stosunki miałam z ojcem. Niestety rozwiódł się on nie tylko z moją mamą, ale też ze mną i siostrą!

    Polubione przez 1 osoba

  4. Rozwodu nie przeżywałam w żaden sposób, ale wiem, że co człowiek to inne podejście. Fajna jest ta wiedza, którą tutaj przedstawiłaś, ale mimo wszystko najbardziej podoba mi się podsumowanie, gdzie zwracasz uwagę, że każdy jest inny i wymaga innego podejścia. Z mojej perspektywy, zwykłego obserwatora, rozwód nie jest prosty, zależy od podejścia każdej ze stron. Mi by było ciężko się pogodzić kiedyś, jak i teraz z tym, że moi rodzice chcą się rozstać (odpukać!), a już drugiej osobie jest to dość obojętne, no ale cóż, takie życie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nie sądzę, by komuś to było obojętne – nawet jak się cieszy, że np. matka bierze rozwód z przemocowcem, to nie jest to informacja neutralna i w żaden sposób nie wpływająca na nas:) Każdy jest inny i każdy inaczej postrzega sytuacje, dobrze, że o tym wiesz:)

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s