Uczeń trudny – jak sobie radzić? Cz. I

Wśród nauczycieli zwykło się mówić, że w każdej klasie/grupie znajdzie się chociaż jeden niepokorny uczeń. I mnie nie zdarzyło się pracować z grupą, która by kogoś takiego nie posiadała. Rzadko kiedy na pierwszy plan wyłania się pozytywny lider, częściej dowódca stada oddziałuje negatywnie na resztę.

Jak sobie radzić z trudnym uczniem? Oto kilkanaście sposobów:

  1. Upominanie
  2. Zwrócenie się po imieniu
  3. Cięta riposta
  4. Parafrazowanie
  5. Ucięcie, np. ja mówię: „ten komentarz jest zbędny”
  6. Żart
    „Jak masz na imię? Królowa? Wasza wysokość, ręce i nogi proszę trzymać przy sobie”
    Kiedy jedna moja uczennica rozpraszała wszystkich tańcząc powiedziałam do niej: „o, przedstawicielka Spice Girls, podejdź do mnie” i skończyła się wygłupiać 🙂
  7. Czasem zignorowanie, lecz trzeba z tym uważać, bo może być uznane jako przyzwalanie
  8. Formułowanie takich wypowiedzi jak:
    „To, co zrobiłeś narusza nasze zasady”
    „Popatrz na mnie” zamiast „nie patrz tam”
    „Będziesz mógł iść do toalety, kiedy skończę” zamiast „nie możesz, bo dopiero zaczęłam mówić”
    „Na podłodze leży papier” zamiast „jest bałagan”
    „Rozmawiasz głośno”
    „Kiedy mówisz głośno, inni nie słyszą mnie”
    Ważne jest tutaj danie szybkiego, stanowczego feedbacku, mówienie konkretami i ukazanie co się dzieje.
  9. Formułowanie takich pytań, jak:
    „Co robisz?”
    „Dlaczego rozmawiasz?”
    „Co by było, gdyby wszyscy rozmawiali jak Ty?”
    „Co powinieneś teraz zrobić?”
  10. Łączenie pytań i odpowiedzi, np.:
    „Paweł co robisz?” On np. odpowiada „nic”, wtedy my mówimy: „pracujesz bardzo głośno i przeszkadzasz”
  11. Zwracanie uwagi niewerbalnie np. pokazujemy na zegarek lub na głowę, co oznacza, że uczeń ma zdjąć czapkę
  12. „Spokojne blokowanie” – mówmy: „Kasia i Asia – popatrzcie na mnie”, one mówią np.„Ale one też gadają”, my wtedy powtarzamy polecenie spokojnie
  13. „Częściowa zgoda”– mówimy np.”Zrób to i to”, uczeń mówi np. „Ale ja wolę teraz robić to i to”, wtedy mówmy: „wiem, że chciałbyś, ale teraz jest czas na to i to”

Oczywiście, wiele zależy od przyczyn zachowania. Ja pracuję z uczniami z poważnymi zaburzeniami psychicznymi, bardzo agresywnymi etc. i mogę powiedzieć, że niektóre z powyższych sposób też i na nich działają. Trzeba szukać rozwiązań nieustannie. A jakie Wy macie sposoby na trudnego ucznia? Piszcie!

uczen-trudny-jak-sobie-z-nim-radzic-1

Literatura:
B. Rogers, Trudna klasa

6 uwag do wpisu “Uczeń trudny – jak sobie radzić? Cz. I

  1. Ojoj – temat rzeka. I co gorsza jak polska rzeka – wcześniej czy później wylewa. Moje dzieci ciągle się uczą, więc jest to temat, który ciągle się przewija. W moim przypadku jednak mogę się skupić tylko na przygotowaniu moich dzieci na trudne sytuacje – reszta jest po stronie nauczyciela lub pedagoga. Z moich obserwacji jednak wynika, że:
    – albo temat jest zbyt trudny i lepiej go nie ruszać (czytaj: czekamy aż się coś wydarzy),
    – albo się nie chce (czytaj: jeszcze nie ma dramatu, więc po co wywoływać burzę w szklance wody),
    – albo brak kompetencji (z reguły: a co ja tu mogę zrobić?!).

    Lubię to

    1. No nie powiem, każdemu czasem ręce opadają. Sama znam kilkaset różnych nauczycieli i każdy ma inne podejście. Cieszę się, że bierzesz odpowiedzialność za to, by przygotować dzieci na trudne sytuacje, niektórzy rodzice absolutnie jej nie ponoszą w żadnym calu.

      Polubione przez 1 osoba

  2. Bardzo ładnie rozpisane,pokazuje ile jest możliwości do wykorzystania. Tylko niestety obawiam się,że są tacy uczniowie, na których żadna z tych metod nie zadziała. I byłbym w stanie zrozumieć,że nie zadziałają na ucznia z zaburzeniami,takiego z jakimi pracujesz. Ale gorzej jeśli nie działa na w pełni zdrowego człowieka.

    Lubię to

  3. Żart czy parafrazowanie to chyba moje ulubione sposoby 😀 Udzielam korepetycji z angielskiego, mam bardzo różnych uczniów i jednego takiego z naprawdę wieeelką awersją do tego przedmiotu. Bywa, że „histeryzuje” wyginając się na krześle i twierdząc, że woli grać niż robić jakiś głupi angielski. Wtedy zaczynam robić dokładnie to co on 😀 Jego to rozśmiesza, a dzięki temu wracamy do zajęć 😉 Dziękuję za post, może mi się przyda – jutro mam rozmowę kwalifikacyjną w szkole językowej 😉

    Pozdrawiam!

    Lubię to

    1. O widzisz! każdy musi znaleźć swoje ulubione metody, w których dobrze się czuje i które mu najbardziej pasują 🙂 Mam nadzieję, że rozmowa w szkole językowej poszła Ci świetnie i mam nadzieję, że poczytam też o niej gdzieś u Ciebie albo chociaż tu w komentarzach:)

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s