Dzieci toksycznych rodziców

Jakiś czas temu pisałam Wam o typach toksycznych rodziców [poczytacie o tym <TUTAJ>], dziś idąc dalej za Susan Forward, nakreślę Wam o dzieciach toksycznych rodziców po to, aby później napisać co można zrobić, by się z tym uporać. 

Funckjonowanie

Dorosłe życie dzieci z rodzin toksycznych jest bardzo trudne. Wierzą oni podświadomie w mit naprawienia przeszłości – odtwarzają rodzinne konflikty z innymi, bo mają nadzieję, że tym razem je wygrają. W dorosłości kochankowie, przełożeni, przyjaciele oraz obcy stają się substytutami rodziców.

Na pewno każdy z Was słyszał o tym, że bardzo często córka alkoholika w dorosłym życiu również wiąże się z alkoholikiem. Dlaczego? „Przymus powtórzeń jest silniejszy niż obietnica złożona w sobie”. Często nawet, gdy kobieta przysięga: „nigdy nie pokocham pijaka”, powtarza błędy swojej matki, gdyż nie potrafi żyć inaczej, aniżeli w takiej relacji jak wcześniej z ojcem.

Dzieci toksycznych rodziców mogą wcielać się w rolę bohaterów rodzinnych, być złotymi dziećmi. W dorosłości czasem starają się być perfekcyjni i superadekwatni – rekompensują sobie w ten sposób brak adekwatności u rodziców. Opuszczają dom rodzinny niekiedy tylko fizycznie. Nieustannie tkwią w zależnościach z rodzicami, wyrażających się w uleganiu lub buntowaniu.

Wybaczenie

Wybaczenie toksycznym rodzicom jest szalenie ciężkie. Jest odrzuceniem potrzeby zemsty i uwolnieniem winnego od odpowiedzialności; hamuje uwalnianie się „złych emocji”. Nie trzeba jednak koniecznie przebaczać. Susan Forward wspaniale zwraca się do czytelnika: „nie jesteś odpowiedzialny za to, co zrobiono Ci jak byłeś bezbronnym dzieckiem. Jesteś odpowiedzialny teraz za podjęcie pewnych konstruktywnych kroków rozliczających Cię z przeszłością!”

Masz przeszłość, jaką masz, nie zmienisz jej. Ażeby uporać się z toksycznymi rodzicami, najpierw trzeba zrozumieć jakie ma się prawa.

Masz prawo do tego, by:

  1. Stać się niezależnym od rodziców
  2. Patrzeć na tą relację z nadzieją
  3. Zmienić poglądy o własnym dzieciństwie
  4. Uświadomić sobie związek między dzieciństwem i dorosłością
  5. Zebrać odwagę o wyrażaniu uczuć wobec rodziców
  6. Konfrontować się z rodzicami
  7. Znaleźć źródło pomocy uzdrowienia wewnętrznego dziecka
  8. Odnowić moc dorosłości

Jeśli Twoi rodzice dali Ci nieźle popalić z powodu swojej toksyczności, zastanów się nad tym czy sam(a) sobie dajesz prawo do tego wszystkiego, co jest powyżej wymienione. Jeśli nie, to zadaj pytanie „dlaczego?”

Literatura:
S. Forward, C. Buck, Toksyczni rodzice [Jak się uwolnić od bolesnej spuścizny i rozpocząć nowe życie]

dzieci-toksycznych-rodzicow

15 uwag do wpisu “Dzieci toksycznych rodziców

  1. Asia

    Często najbardziej toksyczna relacja jest wtedy, gdy dochodzi do uzależnienia np. finansowego, ale gdy dziecko dorasta, uniezależnia się materialnie i psychicznie, to wtedy taka relacja często ulega poprawie. Rodzic zaczyna rozumieć, że szantaż materialny/emocjonalny nic już nie pomoże, nie skłoni do ślepej uległości napędzanej strachem. Nauczyłam się współczuć, bo taki toksyczny rodzic jest tak naprawdę cholernie nieszczęśliwy, nie radzi sobie z emocjami, nie przepracował czegoś, co w nim siedzi i trawi od środka…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dokładnie tak! Jeśli chodzi o kasę, mogą pojawić się teksty typu „dopóki Ci pomagam/mieszkasz ze mną, ja ustalam zasady” i pojawia się klops. Rzeczywiście jedną z najlepszych rzeczy, by się wyswobodzić z sideł jest uniezależnienie finansowe. Zgodzę się, że toksyczni rodzice są nieszczęśliwi i mają milion rzeczy nieprzepracowanych i jeśli czujemy coś- zawsze czujemy w jakimś celu, więc pytanie – co Ci daje współczucie?

      Lubię to

      1. Współczucie może pomóc, aby nie być wobec rodziców zbyt okrutnym, ale moim zdaniem niebezpieczne jest też, kiedy powoduje identyfikację z rodzicami i wstrzymuje nas przed uniezależnianiem się. Największym sukcesem jest zagojenie naszych osobistych ran.

        Polubione przez 1 osoba

  2. Ojciec był (jest, bo alkoholizm definiuje się jako choroba nieuleczalna) alkoholikiem i nie był to łatwy czas. Potem wstąpił do klubu AA. Na jednym z warsztatów opracował model funkcjonalny rodziny. Parę lat temu powiedział mi, że ja pełnię rolę bohatera w naszej rodzinie. Wtedy tego nie rozumiałem. Nie zdawałem sobie w pełni sprawy z tych typów. Od razu mój perfekcjonizm i nietolerancja na niepowodzenia wskoczyły mi w odpowiednie miejsce układanki mojego życia – dziękuje!

    Polubione przez 1 osoba

    1. A widzisz, ja wiedziałam już wcześniej jak pisałeś o swoim perfekcjoniźmie, że to może z tego wynikać, ale przecież nie bawię się w diagnostę na łamach bloga. Zawsze to, co mamy w dorosłości skądś się bierze, z czegoś wynika. Świetnie, że układanka się układa. I tak jak potrzebowałeś perfekcjonizmu w dzieciństwie w opozycji do ojca to pytanie moje brzmi – do czego potrzebujesz perfekcjonizmu teraz?

      Polubione przez 1 osoba

    1. O widzisz! A więc wyciągnęłaś wnioski z tego, co było wcześniej – choćby wyniosłaś wiedzę czego nie chcesz, prawda? 🙂 Wiadomo, że wybaczyć jest ciężko, niekiedy taki proces trwa wiele, wiele lat. Cieszę się, że tak się to u Ciebie ułożyło:)

      Lubię to

  3. Następny ważny temat, który poruszyłaś ciekawy sposób.
    Nigdy nie myślałam jak ciężko mają dzieci z toksycznych rodzin, a to się wydaje takie oczywiste. One muszą się o wiele bardziej starać, by coś osiągnąć w życiu.

    Lubię to

    1. Taka misja mojego pisania – uświadamiać w sprawach ważnych. Jasne, że tak! Dzieciakom dorosłym z domów trudnych o wiele trudniej jest żyć i coś osiągać, ale jeśli się to uda – o wiele większa satysfakcja 🙂

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s