Dlaczego nie możesz znaleźć pracy? Cz. II

-Co u Ciebie? Szukam pracy.
-O! Chcesz, chętnie Ci w tym pomogę, trochę się na tym znam!
-Nie, nie trzeba.
Takich rozmów odbyłam już kilkadziesiąt. Moja wyciągnięta ręka oberwała nie jeden raz i ludzie woleli zmarnować kolejne kilka miesięcy na (jak się później okazało) nic nie robieniu niż wysłuchaniu kilku rad czy konkretnej pomocy. Mam na to swoje teorie. Pierwszą część artykułu znajdziesz <TUTAJ>

Dlaczego nie możesz znaleźć pracy?

  1. Masz słomiany zapał – poddajesz się nad przedbiegach, kilka dni namiętnie poszukujesz, wysyłasz cv, a potem zniechęcasz się. Czas leci, dzień mija za dniem i nim się obejrzysz jesteś tydzień, dwa, miesiąc i trzy miesiące bez roboty. Szczerze sobie odpowiedz ile godzin spędziłeś na to, by znaleźć ofertę, wyłączając przerwy na facebooka etc?
  2. Lejesz na list motywacyjny – kiedy zachęcam do napisania listu motywacyjnego, bardzo często słyszę „nie wymagają tego”. Oczywiście, że nie wymagają. U mnie też nie wymagali, ale to w liście motywacyjnym znajduje się to, co naprawdę umiesz, jaki masz potencjał. Tego, co jest napisane w dobrym LM nie znajdzie się w żadnym CV, bo fakt skończenia studiów nie sprawia, że umiesz np. porozumiewać się z osobami z autyzmem, które nie mówią. Owszem, mam świadomość, że nie wszędzie przyjmą i CV, i LM razem, ale moim zdaniem zawsze lepiej go mieć. To również pokazuje pracodawcy, że Ci zależy.
  3. Masz za niskie kwalifikacje – bądź też nie masz odpowiednich uprawnień. Wraz ze mną skończyło pedagogikę około dwustu osób, z czego chyba z 90% na moje oko nie miała uprawnień pedagogicznych. To pytanie: po co takie studia? Warto nieustannie się doszkalać. Jeden kierunek studiów w dzisiejszych czasach nie wystarczy, by być  np. nauczycielem.
  4. Tak naprawdę nie chcesz znaleźć pracy – lepiej Ci pozostać w strefie komfortu – pozostajesz na utrzymaniu rodziców, bądź też utrzymuje Cię mąż, gdy wychowujesz dzieci. Czasem po prostu chłopak czy dziewczyna. Jakoś dajesz radę. Mówisz wszystkim, że chcesz znaleźć pracę, a tak naprawdę – w głębi serca – czujesz, że obecny stan rzeczy Ci odpowiada.
  5. Nie chcesz pomocy – są ludzie, którzy Ci ją oferują, no ale w sumie wtedy trzeba by się było ruszyć z kanapy. Zrobić razem plan? Poprawiać CV? O nie, to chyba za dużo kosztuje! Lepiej powiedzieć, że poradzisz sobie sam(a), co jest absolutnie niedorzeczne, bo co Ci szkodzi?
  6. Szukasz pracy całkowicie w innej branży – żyjemy w czasach, gdzie zdobycie danego zawodu nie przesądza o tym, że do końca życia musimy działać w tym fachu, jednak trudno się dziwić, że ktoś ma kwalifikacje do pracy w jednym i absolutnie nie może znaleźć roboty w drugim. Dziwi mnie fakt, że niektórzy całkowicie nie próbują szukać w tym w czym maja większe szanse. Może nie czują, że to jest to i minęli się z powołaniem, ale mówienie ‘szukam pracy obojętnie jakiej, byle była’, a jednocześnie ‘nie składam cv w swoim zawodzie’ to trochę mija się z celem, prawda?
  7. Odpowiadasz tylko na oferty, a nie wychodzisz sam z inicjatywą – co Cię zdziwi to fakt, że w całej Polsce w zasadzie nie ma ogłoszeń na pedagoga szkolnego. Ja od 2014 roku spotkałam się tylko z kilkunastoma ofertami, nawet nie na cały etat. Większość pracodawców nie ma obowiązku wystawiać ofert i to Ty musisz zapukać do ich drzwi z podaniem, nawet, kiedy w tej chwili nikogo tam nie poszukują. (Wiem, że w niektórych urzędach bez konkursu nie przyjmą dokumentów, ale w większości miejsc pracy już tak.)
  8. Tworzysz lukę w CV – wyjeżdżasz na kilka lat do Anglii lub poświęcasz wszystko w imię opieki nad dziećmi. Na ten moment jest to wspaniałe rozwiązanie, jednak z każdym rokiem braku aktywności w swoim zawodzie (także poprzez wybranie lepiej płatnej pracy w innej branży) spadają Twoje kwalifikacje do pracy, w tym, w czym jesteś wyszkolony. Ja miałam tylko rok przerwy (byłam w UK) po zakończeniu studiów i od razu wbiłam się w zawód. Na dzień dzisiejszy to, o czym uczyłam się na studiach stało się  w większości nieaktualne.

No i co sądzicie? Starałam się pisać dla Was jasno i bez ogródek. Moja rola nie polega na zagłaskiwaniu kogoś i dawaniu przyzwolenia na twierdzenie, że w pracy w Polsce nie ma. Praca jest, tylko trzeba poświęcić miliony godzin na szukanie i podejmowanie innych działań to wspierających. Nie piszę po to, by zdołować, lecz by zachęcić do działania! 🙂

dlaczego-nie-mozesz-znalezc-pracy-1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s