Konsekwencje (kary) dla dzieci za złe zachowanie

Kiedy prowadziłam warsztaty dla rodziców, spytałam po co są kary. Kary, a raczej konsekwencje są po to, by dziecko się czegoś nauczyło. Kiedy dziecko w najmłodszych latach nie ponosi konsekwencji, nie będzie też tego robić, gdy będzie dorosłym człowiekiem. Jako dorośli kiedy np. nakrzyczymy na kogoś, musimy liczyć się z tym, że np. może ona zerwać z nami kontakt lub się po prostu obrazić – ponosimy naturalne konsekwencje własnych oddziaływań. Kiedy w dorosłości działamy niezgodnie z prawem, musimy się liczyć z tym, że dostaniemy wyrok. I nie chodzi mi to, że każde dziecko bez kar w przedszkolu i podstawówce pójdzie do więzienia, lecz o to, że nie nauczy się, iż każda jego akcja będzie owocowała reakcją innych – niekoniecznie pozytywną.

Najlepiej, kiedy dziecko ponosi naturalne konsekwencje, a nie kary, np. kiedy obrazi mamę – musi się liczyć z tym, że dzisiaj mama nie będzie chciała się z nim pobawić. Poniżej klasyczne…

Konsekwencje (kary) za złe zachowanie dziecka:

  1. Zakaz grania na komputerze/tablecie/telefonie (najlepiej przez resztę dnia)
  2. Zakaz oglądania telewizji (najlepiej przez resztę dnia)
  3. Zakaz jedzenia słodyczy/ulubionego deseru
  4. Odcięcie całkowicie albo ograniczenie kieszonkowego
  5. Schowanie zabawek na jeden lub kilka dnia
  6. Wysłanie dziecka do łóżka  wcześniej (np. pół godziny czy godzinę)
  7. Wysłanie dziecka do miejsca wyciszenia np.: kąt pokoju, schody, łazienka, krzesło w jakimś miejscu określonym – musi być to miejsce, gdzie nie ma zabawek, tv i komputera i czegoś, czym dziecko może się bawić
  8. Karny jeżyk – wówczas mówisz do dziecka: „zostaniesz tutaj, aż Ci powiem, że możesz stąd wyjść”. Dziecko na karnym jeżyku sadzasz tyle minut ile ma lat, w przypadku agresji – ilość czasu mnożysz razy dwa. Np. dziecko 4-letnie bije rodzeństwo, więc 8 minut będzie siedzieć na karnym jeżu. W trakcie tego czasu nie rozmawiasz z dzieckiem, potem zadajesz pytanie „dlaczego tutaj Cię przyprowadziłem?” Możesz też powiedzieć: „za każdym razem jak coś zrobisz, to Cię tu przyprowadzę”. Jeśli dziecko ucieka, zaprowadzaj je do skutku z powrotem i powtarzaj to samo, nie mów mu jak długa jest jego kara. Jeśli dziecko bije Cię czy kopie możesz przytrzymać je delikatnie tak, by nie zrobiło Ci krzywdy i powiedzieć spokojnie: „jeśli się uspokoisz, przestanę Cię trzymać”.
  9. Zakaz spotkania się z kolegami i z koleżankami 
  10. Zakaz kupna nowej zabawki/nowego ubrania
  11. Zakaz pójścia na imprezę – dla nastolatków oczywiście 🙂

Warto zrobić listę strat (to bardziej optymalne określenie niż lista kar) i napisać za co będą jakie konsekwencje, np. za przeklinanie, bicie, pyskowanie.

Najlepszą karą jest oczywiście ograniczenie przywilejów. Proszę mi wierzyć; żadne dziecko nie umrze bez komputera, tableta i tv! Nie jestem zwolenniczką (w dzisiejszych czasach) karać zakazem udziału w treningach piłki nożnej, bo jednak ten ruch jest dzieciakom potrzebny i pozwala rozładować agresję. Nie oznacza to jednocześnie, że całymi dniami pociecha ma biegać po dworze, nawet wtedy, gdy coś przeskrobała. Trzeba być – co jest najważniejsze – konsekwentnym i jeśli da się karę na dwa dni, to dwa dni i koniec kropka, anie jakiś dzień czy półtora, bo dziecko jęczy. Nie można też rzucać słów na wiatr i straszyć karami, których nie można wykonać. Jeśli mówisz do dziecka: „jeśli nie zjesz śniadania, nie dostaniesz ciasteczka”, to po prostu nie dawaj. Jakie jest Wasze stanowisko w tej kwestii?

konsekwencje-kary-dla-dzieci-za-zle-zachowanie

Literatura:
G. M. Kapalka, Niegrzeczne dzieci. 9 kroków do posłuszeństwa

Jedna uwaga do wpisu “Konsekwencje (kary) dla dzieci za złe zachowanie

  1. Istnieje moda na wychowywanie dzieci bez kar. Ja jednak jestem zdania, że mądra kara jest dobra, taka dawana nie w złości (czasami o to trudno), niezbyt wielka, dostosowana do przewinienia. Mnie jak dziewuchy doprowadzą do szewskiej pasji, co w sumie rzadko się zdarza, wiedzą, że lepiej siedzieć cicho. 😉 Mówię im głośno – jestem wściekła, potrzebuję czasu dla siebie, ochłonę, to porozmawiamy o tym, co się stało…. 🙂 Szybko się nauczyły, że mama czasem po prostu musi mieć chwilę spokoju i jak przegieły lepiej wziąć zabawki i w spokoju się pobawić, udając aniołki ;). Działa to w dwie strony. Nie narzucam się, gdy córka jednak czy druga jest zła. Jak chce pobyć sama, daję spokój, rozmawiamy, jak emocje się ulotnią. 🙂 No i mam zasadę, że przyznaję się do błędu. Przepraszam, gdy coś mi nie wyjdzie. Nigdy nie oszukuję. Działa w dwie strony 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s