Kazirodztwo

Kazirodztwo – prawo definiuje je jako stosunek seksualny z krewnym. Psychologia natomiast – każdy dotyk, który ma na celu pobudzić napastnika. Może być to ktoś, kogo dziecko postrzega jako członka rodziny, np. ojczym.

Temat jakże poruszający i poważny. W niektórych kulturach jest dopuszczalne, jednak w naszej polskiej – całkowicie zabronione. Pozwoliłam sobie kolejny raz posiłkować się książka Susan Forward „Toksyczni rodzice…”

Niestety, na temat kazirodztwa istnieje wiele mitów. Główne z nich to:

  1. Kazirodztwo zdarza się rzadko. Dane statystyczne wskazują, że liczba to może być nawet 1 na 10 dzieci, z czego 90% milczy
  2. Kazirodztwo zdarza się tylko u osób biednych i niewykształconych
  3. Napastnicy są zboczeńcami społecznymi
  4. Kazirodztwo jest reakcją na deprywację seksualną
  5. Nastolatki uwodzą dorosłych, więc są odpowiedzialne za to, że ktoś je skrzywdzi
  6. Kazirodztwo występuje w fantazji dzieci (Freud tak uważał)
  7. Dzieci częściej napastowane są przez obcych, przypadkowo spotkanych ludzi

Którekolwiek z tych przekonań sprawia, że Ivy (incest victim – ofiary kazirodztwa) mogą być w mniejszym stopniu dostrzegane przez społeczeństwo. Należy wiedzieć, że dzieci nigdy nie mówią wprost o tym, co im się przydarzyło. Ogromne poczucie winy i wstydu blokuje możliwość zwierzenia się komuś z tragedii. Najmłodsze ofiary nie zawsze są świadome tego, że nie tak to wszystko powinno wyglądać. Jeśli już opowiedzą o tym komuś – czują się odpowiedzialne za rozpad związku rodziców czy opiekunów, który najczęściej jest tego następstwem.

Dzieci często spychają do podświadomości traumatyczne wspomnienia, wielu z nich nigdy nie wyjawia trzymanego głęboko sekretu i do końca życia żyją z jego piętnem. Co mnie zdziwiło, istnieje coś takiego jak chore przekazanie roli, kiedy np. matka „powierza” córce zaspokajanie potrzeb partnera.

Potrzeba wielu lat terapii, ażeby osoba (odchodzi się już od stosowania terminu ‚ofiara kazirodztwa’) stanęła na nogi. Wykorzystuje się ku temu przede wszystkim terapię grupową, terapię indywidualną, psychodramę etc. W wyniku uczestniczenia w tego rodzaju typach wsparcia osiągają zjawisko tzw. urodzicowania, co oznacza wnikanie wgłąb siebie, by wytworzyć w sobie wewnętrznego, wspierającego rodzica, dla wewnętrznego, skrzywdzonego dziecka, które się w sobie nosi.

My, zwykli ludzie, nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego ile krzywdy wyrządza się małoletnim dookoła nas. Pamiętając o tym, iż przemoc seksualna również dzieli się na fizyczną i psychiczną, pamiętajmy o tym, by zawsze, ale to zawsze mieć otwarte oczy i pomagać.

Literatura: S. Forward, Toksyczni rodzice [jak się uwolnić od bolesnej spuścizny i rozpocząć nowe życie]

kazirodztwo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s