Rodziny zastępcze

Kiedy byłam małą dziewczynką, wydawało mi się, że tylko i wyłącznie dzieci, których rodzice zginęli w wypadku np. samochodowym, nie mają ich opieki. Teraz wiem, że najczęstszą przyczyną odbierania dzieci od biologicznych rodzicieli jest zaniedbanie. Zaniedbanie – słowo, którego szczerze nie cierpię, bo wiem z czym się to wiążę!

Dziś o rodzinach zastępczych. Na początek: rodzina zastępcza i adopcyjna to nie to samo (swoją drogą o adopcji napiszę kiedy indziej). Do rodzin zastępczych częściej trafiają dzieci, które nie mają do końca uregulowanej sytuacji prawnej, tzn, że jest jakakolwiek, nawet minimalna szansa, że wrócą do biologicznych rodziców lub jednego z nich. Do adopcji zaś trafiają dzieci, których rodzice biologiczni zrzekną się praw  lub Sąd Rodzinny im je odbierze.

Zgodnie z Ustawą z dnia 31 marca 2017 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej formami rodzinnej

Formami pieczy zastępczej są:

  1. Rodzina zastępcza:
    • spokrewniona – utworzona przez małżonków lub osobę nie pozostającą w związku małżeńskim będących wstępnymi (dziadkami, pradziadkami) lub rodzeństwem dziecka
    • niezawodowa (niespokrewniona) – utworzona przez małżonków lub osobę nie pozostającą w związku małżeńskim niebędących wstępnymi lub rodzeństwem dziecka
    • zawodowa (niespokrewniona):
      • specjalistyczna – w tej rodzinie umieszcza się dzieci niedostosowane społecznie albo dzieci z różnymi dysfunkcjami, problemami zdrowotnymi wymagającymi szczególnej opieki i pielęgnacji oraz małoletnią matkę z dzieckiem. W tej rodzinie może wychowywać się w tym samym czasie nie więcej niż 3 dzieci. (W uzasadnionych przypadkach może być więcej).
      • o charakterze pogotowia rodzinnego – umieszcza się tu nie więcej niż 3 dzieci (również niekiedy może być więcej) na pobyt okresowy do czasu unormowania sytuacji życiowej dziecka na okres 4 miesięcy. W szczególnie uzasadnionych przypadkach pobyt dziecka może być przedłużony o 8 miesięcy lub do zakończenia postępowania sądowymi.
  2. Rodzinny dom dziecka – przebywa w nim do 8 dzieci

Jeśli chodzi o rodzinne domy dziecka – mają one stanowić alternatywę dla masowych domów dziecka, nazywanych nierzadko pejoratywnie bidulami czy sierocińcami. I bardzo dobrze. Podopieczny o wiele lepiej funkcjonuje w miejscu, gdzie jest mniej innych dzieci, nastolatków, aniżeli w tych przepełnionych.

Ja w swoim życiu miałam szansę poznać dziecko, które kilka lat krążyło z matką po kraju, mieszkało w schroniskach i w wieku lat 6 nie wiedziało czym jest dom. To dziecko ryczało jak mały lew z powodu zmiany jego sytuacji, czyli trafienia do rodzinnego domu dziecka.

Poznałam w swoim życiu rodzeństwo w niesamowicie sympatycznej i pełnej serca rodzinie zastępczej, które szalenie wierzyło, że wróci do swojej mamy, która obiecywała przyjeżdżać co dwa tygodnie, a w rezultacie znikała bez śladu na długi czas. Wywoływało to niesamowite problemy wychowawcze u dzieci.

Dzieci z rodzin zastępczych zazwyczaj mają za sobą traumatyczną przeszłość. Czy można sobie wyobrazić jak rozdarte serduszka mają maluchy, które nie rozumieją dlaczego nie mogą być z mamą i tatą? Trzeba kilku, kilkunastu lat starań, ażeby pomóc im wyjść na prostą, zmniejszyć cierpienie powstałe głęboko pod skórą.

Denerwuje mnie stereotyp traktujący rodziny zastępcze jako wyłudzaczy pieniędzy. Czy jakakolwiek suma jest w stanie wynagrodzić komuś patrzenie na dziecko w rozpaczy? Owszem, zdarzają się i tacy, którzy chcą się w ten sposób wzbogacić, ale na pewno nie wszyscy.

Rodziny zastępcze zmagają się z wieloma problemami, jednym z nich jest rozczarowanie. Niestety, jak dowiedziałam się od pracownika domu dziecka, bardzo wiele rodzin zastępczych nie jest w stanie unieść ciężaru sprawowania opieki nad dzieckiem z poważnymi trudnościami i po prostu je oddaje do instytucji…

Z pieczą zastępczą miałam do czynienia na studiach – 4 lata działając w Naukowym Kole Pedagogiki Opiekuńczej, rok – udzielając wolontariacko korepetycji dziewczynce w rodzinie zastępczej, pracując wakacyjnie jako opiekunka również w tego typu rodzinie oraz nieustannie w pracy pedagoga szkolnego. Wiem, że każda rodzina jest inna i nie sposób ich uogólniać. 

Książki, które są warte przeczytania w tym zakresie to na pewno:

  1. Wieża z klocków, K. Kotowska
  2. Domy na piasku. Domy dziecka. Od opieki nad dzieckiem do wspierania rodziny
  3. Jeż, K. Kotowska

Linki:

http://rodziny.interwencjaprawna.pl/prawo/informacje-prawne/opieka-zastepcza/

rodziny-zastepcze

4 uwagi do wpisu “Rodziny zastępcze

  1. Nie tak daleko, jak wczoraj tłumaczyłam dzieciom czym jest adopcja, bo hasło pojawiło się w przygodach Martynki…Zastanawiałam się na ile mam im to naświetlić, ale jednak skupiłam się na dzieciach, które nie mają rodziców…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s