Mąż i żona po rozwodzie – jak może wyglądać ich relacja?

Na tej stronie poruszam temat rozwodu dlatego, bo pracuję z dziećmi, które ponoszą największe jego konsekwencje. Co się dzieje przed podjęciem decyzji o rozwodzie, jak przebiega proces rozwodowy i co się dzieje tuż po nim ma ogromne znaczenie dla wszystkich niepełnoletnich synów i córek, niezależnie od ich wieku.

Mąż i żona po rozwodzie mogą zachowywać się jak:

  1. Doskonali kumple – najlepsi przyjaciele, w dalszym ciągu mają ze sobą bliską więź, dzielą się ze sobą swoimi sprawami
  2. Współpracujący koledzy – często przyświeca im cel wspólnego wychowania dzieci, w związku z tym działają razem w imię ich dobra
  3. Niechętni towarzysze – nie mogą się dogadać w różnych sprawach, zwłaszcza w wychowaniu dzieci
  4. Porywczy nieprzyjaciele – zachowują się, jakby się nienawidzili, robią sobie na złość kosztem dzieci
  5. Ludzie obcy – całkowicie ze sobą urywają kontakt

K. Jabłoński pisał o tym, że rozwód nie powinien kończyć relacji, lecz ją zmieniać. Niestety, najczęściej ojcowie odchodzą nie tylko od żon, ale także od dzieci i ani po nich widu, ani słychu. Mówi się, że matka pomaga dziecku umiejętności życia w domu, a ojciec poza nim. Jeśli rodzice są w konflikcie, wciąż jednego nie ma lub dwóch (emocjonalnie lub fizycznie) dziecko sobie nie przyswoi ani tego, ani tego. Pracuję z dziećmi, których rodzice zachowywali się w każdy możliwy sposób i wiem na pewno – musi być współpraca między rodzicami (punkt 1 i 2), aby dziecko zdrowo rosło, wychowywało się i miało ustabilizowane życie emocjonalne.

Niestety, wielu dorosłych wciąż nie potrafi rozdzielać relacji, np. to, że mąż zdradził żonę nie oznacza, że żona po rozwodzie powinna mu zabraniać kontaktu z dzieckiem. Ojciec czy matka (jacy by w naszych oczach nie byli) zawsze są dla dziecka ojcem i matką, a sam rozwód (jeśli nie ma przy tym odebrania praw rodzicielskich) tego nie zmienia dla naszej pociechy.  Apeluję więc do wszystkich osób, które się rozwodzą bądź już to przeszły – swoje żale i bóle schowajcie do kieszeni i nawiążcie współpracę z drugą osobą w imię dobra dziecka. Jakieś refleksje? 🙂

Literatura:
Stres kobiecy, G. Witkin
Rozwód? Jak go przeżyć, K. Jabłoński

4 comments

  1. Wydaje mi się, że wszystko zależy od sytuacji w jakiej się rozstali. Jeśli to była wspólna decyzja to łatwiej później się jakoś dogadać. Jeśli któreś z nich zostało postawione przed faktem dokonanym to sytuacja się komplikuje i następują „zagrania dzieckiem” (jeśli Ty tak mnie potraktowałeś/ potraktowałaś to zrobię wszystko, żeby Ci utrudnić kontakty z dzieckiem). Myślę, że bardzo ważną funkcję pełni też tutaj mediator rodzinny.

    Polubienie

  2. W teorii wygląda to prosto, w praktyce wiadomo różnie. Mam dzieci i nawet nie wyobrazam sobie, co przeżyłyby w sytuacji rozwodu, oby nigdy to się nie zdarzyło. Na pewno warto zrobić wszystko, by się dogadać

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s