Mity, w które wierzą palacze

Żaden ludzki organizm nie jest stworzony do tego, by palić papierosy. W przypadku uzależnienia rzeczywiście ciało go potrzebuje, lecz tylko dlatego, że potrzebuje go bardziej psychika. Palenie papierosów to dla mnie nic innego jak wiara w niekorzystne i nieprawidłowe przekonania. Mi udało się ten nałóg pokonać, bo otworzyłam swój umysł na nowe poglądy i informacje, co poskutkowało rozbiciem tych niewłaściwych przekonań i zmianie postrzegania świata. Można przyjąć jak ja i można negować. Wybór zawsze należy do jednostki.

Obalmy dziś mity, w które wierzą palacze!

  • Papieros odstresowywuje – największe kłamstwo ludzkości! Przez papierosy mamy więcej stresu, bo denerwujemy się; kiedy skończą się nam papierosy, np. wieczorem lub w jakieś święto; kiedy nie mamy na nie pieniążków; kiedy nie możemy wyjść przez ileś godzin z jakiegoś spotkania na dymka; kiedy się boimy, że nie zdążymy zapalić, np. przed egzaminem; kiedy wszyscy nam mówią „rzuć, rzuć, rzuć!”
    Nikotyna jest chemicznym środkiem stymulującym – w rzeczywistości przyspiesza puls. Ponadto palący mają kaszel, dusza się, wysokie ciśnienie krwi, a to sprzyja rozdrażnieniu, a nie relaksacji.
  • Chcę palić – tak naprawdę nie ma na świecie człowieka, który się cieszy z faktu, że pali papierosy i kropka.
  • Lubię palić/ Palenie mi smakuje – czy pamiętasz swój pierwszy raz, kiedy spróbowałeś papierosa? Nie smakowało to nikomu. Czy spaliłeś wtedy od razu paczkę? Nie, zapewne zaciągnąłeś się raz czy kilka razy. Organizm wie, co odrzucić – to, co nie smakuje, jest odrzucające (np. zepsute potrawy, benzyna) jest zazwyczaj złe dla naszego ciała. W taki sposób ludzie już w epoce kamienia łupanego podejmowali decyzje co można spożyć, a co nie.
  • Nie mam silnej woli, by rzucić – tak naprawdę potrzebowałeś silnej woli, by małymi krokami po pierwszym zaciągnięciu się wmówić swojemu organizmowi, że ma tą truciznę przyjmować i jej potrzebuje. Wbrew pozorom, wcale nie jest nam potrzebna silna wola, by rzucić i ja nigdy jej nie przywoływałam, gdy odstawiłam. Przecież nie rezygnujemy z czegoś wspaniałego. Nikt nas też do palenia nie zmusza. Nikotyna nie jest jak jedzenie i picie, które są nam do życia potrzebne.
  • Palę, bo się nudzę – „nuda jest stanem umysłu”; niektórym palenie zastępuje pasję i zainteresowania, które mogliby rozwinąć. To przecież takie proste, prawda? A jak się okazuje, palenie potęguję nudę, ponieważ człowiek zamiast wymyślić coś kreatywnego do zrobienia – kopci. Wprowadza to w stagnację i letarg.  Każdy zresztą jak porówna osoby palące z niepalącymi, widzi, że te drugie mają zazwyczaj więcej energii.
  • Palę, by się skoncentrować – przeczy temu biologia! Przy pomocy tej trucizny następuje blokowanie żył i w ten sposób pozbawiamy nasz mózg tlenu – niezbędnego do wysiłku umysłowego
  • Muszę zapalić po posiłku, bo to wzbogaci jego smak – tak naprawdę papierosy powodują, że nasz smak i węch są bardziej tępe.
  • Palę, bo na coś trzeba umrzeć – jasne, można zginąć pod kołami samochodu, jednak Allen Carr pyta nas czy wyszedłbyś sam na środek autostrady?
  • Palę, bo płuca i tak cierpią z powodu spalin samochodowych – no ale przecież „nie przykładasz twarzy do rury spalinowej, prawda?”
  • Muszę co chwilę uśmierzać głód nikotynowy – owszem, im bardziej się jest uzależnionym, tym większa potrzeba palenia, jednak potrafisz przespać całą noc i nie budzi Cię papieros po godzinie jak za dnia.
  • Palę, bo jak rzucę, to przytyję – o tym dokładniej napiszę w innym artykule, chodzi jednak o to, by sobie uświadomić po odstawieniu fajek, że ssanie w żołądku nie jest głodem, lecz papierosowym potworem i zamiast zajadać – trzeba to zaakceptować; wzrost wagi o 1 czy 2 kg jest całkowicie naturalny, bo organizm się odzwyczaja, jednak więcej kilogramów oznacza, że ktoś zwykły głód z tym potworkiem pomylił. Mi się od rzucenia udało nie przytyć, bo zrozumiałam o co w tym chodzi.

Warto sobie uzmysłowić, że to, co myślimy o paleniu jest naszym postrzeganiem i postrzeganiem innych palaczy. Niestety, nie jest to zgodne z prawdą i rzeczywistością, więc to my sami ponosimy odpowiedzialność za to, co zatrzymujemy w głowie.

mity-w-ktore-wierza-palacze

Czytaj także:
Jak rzucić palenie, cz. I
Jak rzucić palenie, cz. II
Nikotynizm – uzależnienie od nikotyny

Literatura:
A. Carr, Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie

11 comments

  1. Czytałem Carra już dawno temu, będzie… z 8 lat albo i lepiej. Bardzo dobra książka. Sam nigdy nie miałem papierosa w ustach (chociaż jestem już fest po czterdziestce) i zamierzam ten stan rzeczy utrzymać dożywotnio. Jednak dzięki tej ksiące poznałem nieco lepiej psychikę palaczy – naprawdę warto przeczytać, palisz czy nie.

    Pozdrawiam zza blogowej miedzy!

    Polubienie

      • Byłem bardzo nieśmiałym dzieckiem, nigdy mnie nie ciągnęło do grupy, a w grupie najłatwiej zacząć palić. O ile teraz trochę tej nieśmiałości żałuję, to jednak pomogła mi pod tym jednym względem.

        A poza tym pochodzę z mocno „palącej” rodziny, widziałem efekty palenia od zawsze. I mi się one mocno nie podobały.

        Polubione przez 1 osoba

  2. Nie palę papierosów a fajkę i to zdanie „Palę, by się skoncentrować” nie pasuje do mnie, ale co ciekawe pozwala mi się lepiej skoncentrować, ale lepsze jest to, że to w papierosach nie ma tytoniu (to co tam się podaje za tytoń jest tak zmodyfikowane genetycznie, że powinno piszczeć z bólu przy zapalaniu 😀

    Polubione przez 1 osoba

  3. Kiedyś trochę paliłam, ale na pewno już bym do tego nie wróciłam, raz, że nabawiłam się odmy, więc paląc teraz, mogłaby ona powrócić, a dwa, że jestem o wiele bardziej świadoma swojego ciała, zdrowia i podejścia do życia i wiem, że fajki nic do niego pozytywnego nie wniosą. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  4. Ja spotkałem się jeszcze ” palę, bo w tym wieku rzucenie jest już gorsze niż palenie do końca życia”. Trudno ocenić słuszność tego stwierdzenia, ale znam kilka osób, które przestały palić w podeszłym wieku i ich zdrowie raczej na tym nie ucierpiało.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s