Rodzicu, uważaj na telefon i tablet! Kilka słów o uzależnieniu dzieci od urządzeń elektronicznych

„Taki mały, a już potrafi obsługiwać smartfon!” – cieszą się nowocześni rodzice widząc malucha, który w dłoniach trzyma telefon wielokrotnie większy od ich małych łapek. Klaskają, biją brawo, zupełnie tak, jak przy stawianiu pierwszych kroków. A dziecko (nawet roczne) jest przekonane, że to, co robi jest świetne. Uśmiech rodzica, oklaski i podziw są dla dziecka nagrodą za to, co robi.

Niektórzy rodzice zdają sobie w jakimś stopniu sprawę, że być może nie jest to zbyt zdrowe, by takie małe dziecko (mam na myśli roczek, wiek przedszkolny i wczesnoszkolny) używało telefonu do gierek, jednak dają mu twierdząc, że przecież „sam chce”. Mały szkrab widząc coś kolorowego i świecącego zawsze będzie wyciągał do tego rączki, bo jest to atrakcyjne. Również wyciąga rączki do piwa, wódki i papierosów, ale czy to oznacza, że mamy dawać, bo dziecko chce? Kto tu rządzi? Dziecko czy rodzic?

Pracuję jako pedagog szkolny, również z dziećmi w wieku wczesnoszkolnym i szkolnym, które mają liczne szkolne niepowodzenia np. nie odrabiają lekcji, nie piszą nic w szkole, a są i takie, co (nawet w wieku 7 lat) codziennie rano urządzają rodzicowi istny cyrk, że do szkoły nie pójdą. Powód? Uzależnienie od telefonu/tableta/komputera.

Wtedy rodzic przymuszony nierzadko przez szkołę, próbuje dziecku odebrać lub ograniczyć któreś z tych cudownych wynalazków i wiecie co się dzieje? Zespół abstynencyjny, podobnie jak u alkoholika. Wierzcie mi, co któreś dziecko w szkołach, w których pracowałam nadużywało grania w gierki i inne takie, co miało bezpośredni wpływ na zachowanie i edukację.

Dlatego piszę do Was, drodzy rodzice. Obejrzyjcie filmik poniżej i dowiedzcie się jakie skutki ma chociażby w rozwoju mózgu używanie tableta i zastanówcie się, nim dacie do ręki dziecku coś takiego. Moje zdanie jest takie, że do wieku szkolnego dziecko naprawdę nie potrzebuje urządzeń elektronicznych, myśmy także takich nie mieli.

Oczywiście, że jest to łatwe i proste, bo rodzic ma spokój, dziecko zajęte i heja. Jednak konsekwencje są wg mnie zatrważające.

Tym samym gratuluję rodzicom, którzy w piękny sposób radzą sobie z piętnem naszych czasów i ograniczają lub całkowicie eliminują komputer, telefon czy tablet. Jeśli tu jesteście, dajcie znać jak Wam się to udaje, bo domyślam się, że bardziej skupiacie się na organizacji czasu dla swojej pociechy? 🙂 Buziaki i pozdrowionka!

4 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s