PODSUMOWANIE 3 MIESIĘCY – kwiecień, maj, czerwiec

Różnie to było z moim ustanawianiem celów, a jednak na początku tego roku kalendarzowego jasno określiłam to, co chcę osiągnąć i napisałam o tym <TUTAJ> Jak mi szło w pierwszym kwartale przeczytacie z kolei <W TYM WPISIE>, a tymczasem poniżej zamieszczam podsumowanie kwietnia, maja i czerwca 🙂 

  1. Wraz z G. zorganizować wspaniałe wesele – wesele już 21 lipca, to za niecałe 3 tygodnie. Zaczął się najbardziej gorący okres; robimy to, co zostało do zrobienia na ostatnią chwilę – rozpiska kto gdzie siedzi, kto gdzie śpi, druk winietek, spotkanie z DJ-em etc. Jest to naprawdę bardzo dużo, ale nie bez powodu robimy wesele podczas moich wakacji, prawda? Jesteśmy dobrze zorganizowani, damy radę! 🙂 Mamy nadzieję, że wszystko będzie dopięte na ostatni guzik 🙂
  2. Popracować nad ciałem – Udało mi się zrzucić 3,5 kg! Robię analizę składu ciała, nie zapeszam, nie zapeszam, byleby to utrzymać do wesela!
    Ćwiczenie brzucha – w ostatnie 3 miesiące zrobiłam 10 tysięcy 830 powtórzeń na brzuch (zazwyczaj skośne). Od początku roku natomiast zrobiłam 25 tysięcy 220 powtórzeń. Jest to średnio 4 minuty dziennie.
    Ćwiczenie rąk – na ćwiczenia siłowe na ręce poświęciłam 3h 17 minut (hantle 2×2 kg).
    Rozgrzewki – łącznie zajęły mi w ciągu 3 miesięcy 3 h 34 min
    Rozciąganie – łącznie zajęło mi 9 h 18 min
    Rollowanie – łącznie zajęło mi 5 h 37 min
    Chodzenie – w ciągu 3 ostatnich miesięcy przeszłam 408,61km od stycznia 746,17 km
    Zapisuję sobie wszystkie moje aktywności, bo mnie to motywuje, by je wykonywać. Poza tym nie działam „na oko”, bo wtedy po prostu odpuszczam za wcześnie 🙂
  3. Bieganie – w ciągu 3 miesięcy przebiegłam 457 km. Od stycznia to 935 km.
    Wystartowałam w zawodach/biegach charytatywnych:
    Wielka Prehyba [górski]– (ok. 45 km  w Pieninach) – 21.4.18r. – relacja z tego biegu <TUTAJ>
    Półmaraton Karkonoski [górski]- (20,37 km) – 1.07.18r.
    Smolecka Zadyszka – 9.06.18r.
    Wrocławski Bieg Akademicki – 13.05.18r. – udało nam się poprowadzić do końca Olę, która pierwszy raz biegła dychę na zawodachZ pierwszych dwóch wymienionych biegów jestem szczególnie zadowolona:)
    Na ostatnim biegu byliśmy ambasadorami Wrocławskiego Biegu Akademickiego , co zaowocowało poznaniem wspaniałych ludzi, zaangażowaniem się w promowanie biegu – to dla nas naprawdę wspaniałe doświadczenie i mam nadzieję, że nie ostatnie tego typu :-)))))
  4. Rower – przez 3 miesiące przejechałam 976 km, od stycznia 1738 km
  5. Odżywianie – ograniczanie słodyczy idzie średnio 😐
  6. Skóra – odpuściłam codzienne balsamowanie po tym kotle, co nam czerwiec zgotował, ale już prędko wracam 🙂
  7. Włosy – zrobiłam keratynowe prostowanie włosów uznawany jako zabieg pielęgnacyjny.
  8. Praca –
    Swoje podsumowanie pół roku pracy, a w zasadzie całego roku szkolnego w nowej szkole opublikuję w osobnym wpisie, tutaj natomiast wspomnę, że
    koordynowałam pierwszy raz ogromną szkolną akcją „Rowerowy Maj”. Nasza szkoła zajęła 7 miejsce w rywalizacji szkół o średniej wielkości we Wrocławiu i to nasz wspólny, ogromny sukces. Stanęłam na wysokości zadania! 🙂
  9. Relacje –niestety, wesele weryfikuje znajomych.
  10. Blogowanie – praktycznie nie spędzałam czasu na blogu, ale wiem, że miałam na głowie sprawy o wiele ważniejsze. Akcja Rowerowy Maj pochłaniała mnie całkowicie, również po godzinach pracy.
  11. Książki – j. w.
    Przeczytałam
    13 powodów, A. Jay *****! – jest to książka niestety i stety popularna wśród młodzieży nt. samobójstwa, jestem pod ogromnym jej wrażeniem i planuję obejrzeć serial na jej podstawie.
    Urodzeni biegacze, Ch. Mcdougall ****
    Wszystkie książki, które przeczytałam przez większość czytać i ich oceny znajdziesz w zakładce na górze <Polecane Książki>
  12. Inne
    Przeprowadziliśmy się i kilka tygodni wyssało z nas siły witalne oraz zabrało ostatnie skrawki czasu, hehe 🙂
    Kibicowaliśmy razem na półmaratonie nocnym aż do ostatniego zawodnika! Mieliśmy ze sobą wielką płachtę z prześcieradła, plakat z piątką mocy, wuwuzelę i nawet megafon! 🙂 To była akcja!
  13. Potrzebuję popracować jeszcze…
    Od 23.6. do 20.7 przebiec 200 km
    Jeszcze bardziej przykładać się do rozgrzewek
    Po ślubie nie odpuszczać i przeć dalej

Jest ok, wiem, że przeprowadzka i Rowerowy Maj zabrały mi i jednocześnie dały najwięcej energii, przełożyło się to na inne dziedziny jak widać, ale nie będę się tłumaczyć. Byle do przodu! 🙂

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s