My, dzieci z dworca ZOO – Dlaczego Christiane F. ćpała? Analiza przypadku okiem pedagoga – cz. I

My, dzieci z dworca ZOO to wstrząsająca książka, którą napisała wiele lat temu 15-letnia dziewczyna biorąca narkotyki i z tego powodu prostytuująca się. Z komentarzy na fanpage’u bloga wynika, że wielu z Was tą książkę przeczytało. Ja sięgnęłam po nią dopiero w tym roku, już jako pedagog szkolny. Inaczej postrzegam już takie zjawiska, niż chociażby 10 lat temu z racji własnych doświadczeń i zawodu. Automatycznie w głowie wymieniałam przyczyny dlaczego tak się stało, że 13-latka wpadła w nałóg i jak się okazuje – ma już  50 lat i ćpa nadal. Postanowiłam podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami. Robię to nie po to, by wytykać palcami, bo to wszystko już się stało, lecz po to, byśmy razem przyjrzeli się co może popchnąć dziecko/nastolatka do uzależnienia. Powodów wymieniłam 18, dlatego rozbiłam wpis na dwie części.

Czynniki ryzyka – co sprawia, że nastolatki ćpają – część I

  1. Przeprowadzka – Christiane Felscherinow kiedy była mała mieszkała na wsi, miło wspomina czas, bo wraz z siostrą i innymi dziećmi bawiły się na łonie przyrody. Rodzice w celach zawodowych przeprowadzili się do Berlina, co bardzo źle wpłynęła na dziewczynkę. Nie pokochała świata wielkiego miasta. Dzieci były inne – bardziej agresywne, niż na wsi.
  2. Nuda – zarówno Christiane, jak i inne dzieciaki były przeganiane z kąta w kąt na blokowiskach, w których mieszkali. Zabetonowano im plac zabaw, ustawiano tabliczki „zakaz wejścia”, a w innych miejscach dokładnie ustalano w co mogą się bawić, a w co nie. Dla dziecka na początku podstawówki jest katastrofą, kiedy nie może się bawić (nie mówię o robieniu co się żywnie podoba) i ponosi niemiłe konsekwencje, jeśli chce np. szukać się z rówieśnikami (portier ich za to gonił i wyzywał). Spowodowało to, że po prostu nie mieli zajęć, pasji i pojawiła się nuda, a nie mające co robić nastolatki zawsze szybciej sięgają po papierosy, alkohol i narkotyki.
  3. Przemoc w domu – ojciec stosował na Christiane F., jej siostrze i matce przemoc fizyczną oraz psychiczną. Wszystkie żyły w strachu, że byle powód stanie się przyczyną łomotu. Każde dziecko woli spędzać czas poza domem niż wracać do takiego, gdzie jest karane za całe zło świata. Na szczęście matka rozwiodła się z ojcem.
  4. Rozłączenie z siostrą – w Polsce od wielu lat panuje zasada nierozdzielności rodzeństwa, do końca nie wiadomo jak wpłynęło to na Christiane, że mieszkała z matką, a jej siostra z ojcem. W trudnym czasie siostry wspierały się i były sobie bardzo bliskie, więc kto wie jak potoczyłyby się losy, gdyby nadal miała w swojej siostrze wsparcie i nie była tak osamotniona. Na pewno rozwalenie tak ważnej więzi jest istotnym elementem układanki.
  5. Złe warunki mieszkaniowe – oczywiście, nie każde dziecko mieszkające z rodzicami w skromnym mieszkaniu będzie mieć problem z uzależnieniem, jednak Christiane miała duży żal do rodziców, że z pięknego i dużego domku na wsi przenieśli się do dwu i pół – pokojowego mieszkania, gdzie miało też być biuro matrymonialne rodziców. Dziewczynki nie znalazły tam za bardzo miejsca dla siebie i nie miały nawet gdzie odrabiać do końca lekcji. Rodzice obiecywali im szafy z katalogów, których nigdy na oczy nie widziały. Czasem lepiej nie obiecywać, prawda? Powodowało to, że Christane jeszcze bardziej tęskniła za wsią.
  6. Brak rozmów w domu i budowania więzi na linii rodzic – dziecko – to jest najczęstsza przyczyna tego, że ktoś sięga po narkotyki, jeśli nie widzi w rodzicach sprzymierzeńców i nie ma do nich na tyle zaufania, by powiedzieć o tym, co może martwić.
  7. Brak kontroli rodziców nad tym gdzie przebywa dziecko, z kim oraz co robi – początkowo Christiane spędzała czas na osiedlu w „Haus der Mitte” – miejscówce dla młodzieży podlegającej pod kościół. Kto by się domyślił, że młodzież tam ćpała początkowo haszysz, a potem heroinę. Rodzice Christiane początkowo nie sprawdzali gdzie dziecko się podziewało, pozwalali jej spać u koleżanek (co oczywiście nie miało miejsca), chodzić na dyskoteki do Soundu, gdzie również rozprzestrzeniały się narkotyki z prędkością światła. Nie mieli również świadomości, że po szkole w wieku 14 lat Christiane chodziła na dworzec ZOO i prostytuowała się za heroinę lub pieniądze na nią. Mogła robić co chciała i z kim chciała. Łamanie wyznaczonych godzin powrotu do domu nie przynosiło dla dziewczyny żadnych konsekwencji.
  8. Wagary – urywanie się z lekcji powoduje, że młodzieży spędzającej czas wtedy z rówieśnikami wpadają do głowy różne pomysły, niekoniecznie dobre.
  9. Brak współpracy nauczycieli z rodzicami – nie doczytałam o spotkaniach wychowawców z rodzicem i dzieckiem oraz stałym informowaniu o ucieczkach Christiane z lekcji. Raz tylko pojawiła się w książce informacja, że matka poinformowała wychowawcą o uzależnieniu córki. No i tyle. Z drugiej szkoły wyrzucono ją za niestosowane akta.

Warto znać takie czynniki ryzyka, żeby wiedzieć co ma zły wpływ na nasze dziecko, siostrzenicę, bratanka czy sąsiadkę oraz żeby im zapobiegać czy też przekuwać je na szanse. Co o tym wszystkim sądzicie? Dlaczego młodzi ludzie sięgają po narkotyki? Czy czytaliście tą książkę? Ja w kolejnym wpisie, który pojawi się za tydzień opiszę kolejne czynniki ryzyka na jej podstawie. Poniżej możecie ocenić wpis kliknąć 1-5 gwiazdek, będę wdzięczna:)

Czytaj także:
Analiza psychologiczno-pedagogiczna przypadku Amy Winehouse

13 comments

  1. Czytałam książkę będąc nastolatką i wówczas jej lektura była pewnego rodzaju buntem przed klasycznymi lekturami szkolnymi. Myślę, że powinna być wprowadzona do kanonu lektur, gdyż wiele młodych ludzi nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, czym może skończyć się przygoda z narkotykami. Co do czynników ryzyka – moim zdaniem wymienione przez Ciebie są jak najbardziej prawdzie, ale też wiele zależy od samookceptacji. Nie pamiętam już dokładanie, jak to było z Christine, ale w czasach, kiedy ja byłam nastolatką narkotyki były cudownym remedium na nieśmiałość, problemy w nauce, czy po prostu na oderwanie się od swoich kompleksów. Młodzi ludzie sięgali po nie, by zaimponować rówieśnikom i pokazać, że są tacy „fajni”. Cześć osób sięga też po narkotyki, by zwrócić na siebie uwagę otoczenia – szczególnie rodziców, którzy dużo pracują.
    Jeśli interesuje Cię tematyka narkomanii, to polecam książki Barbary Rosiak – polskiej odpowiedniczki Christine F.

    Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

    • Hej, masz absolutną i całkowitą rację. O czynnikach wewnętrznych piszę w kolejnym wpisie. Rzeczywiście, poczucie własnej wartości jest kluczowe i najważniejsze. I w naszych czasach i w obecnych to właśnie chęć zaimponowania rówieśnikom jest głównym powodem do eksperymentowania. Dziękuję, że to wszystko napisałam i absolutnie pod tym podpisuję! Właśnie czytam książkę Pamiętnik narkomanki, polecono mi także na fanpage Stokrotkę oraz Hera, moja miłość.

      Polubienie

  2. Czytałam warto byłoby odświeżyć. Lubiłam książki w tej tematyce. Nawet mieliśmy kolegę, który miał takie problemy, ale dla nas, jako dzieci, ten problem był abstrakcją. Teraz dla mnie jako nauczyciela i rodzica jest ważne, aby mieć kontakt ze swoim dzieckiem i interesować się problemami

    Polubienie

  3. Dawno temu czytałam, jak my wszyscy wtedy, w końcu to był szał… ale ja czytałam po tym, jak przeczytała moja mama, potem o tym rozmawiałyśmy. Będą musiała czytać po raz kolejny, żeby w córką przegadać. Choć może znajdę coś ciekawszego, bo bardziej upierdliwej bohaterki ze świecą szukać. Z drugiej strony może to i lepiej, że była tak antypatyczna.

    Polubienie

    • To piękne, że i mama, i Ty przeczytałaś oraz rozmawiałyście o tym! Chylę czoła! Moim zdaniem, to właśnie o to chodzi, by czuć antypatię do głównej bohaterki. Ja np. czytam od dawna Pamiętnik Narkomanki (mniej antypatyczna) i wg mnie ona za bardzo nie ukazuje jakie to jest dno ćpać, bo przecież dostała się na studia na przykład. Opis musi być wstrętny i dosadny, a to, że bohaterka ZOO piszę o wszystkim, że to było „obłędne” może prowadzić do dyskusji – bo co w tym fajnego i obłędnego? Koniecznie córce też pokaż artykuły o niej – co się z nią działo w dorosłości, że nigdy się z tego nie dźwignęła 🙂 Daj proszę znać kiedy to się stanie, nawet za kilka miesięcy, dobrze?:)

      Polubienie

      • …córka ma 2 lata, trochę to jeszcze potrwa :))) Kiedyś chyba książek było mniej i stąd zawsze czytaliśmy [bo jeszcze ojciec] razem. Teraz jest nadmiar na rynku, a wyłowienie wartościowych pozycji to sztuka sama w sobie.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s