My, dzieci z dworca ZOO – Dlaczego Christiane F. ćpała? Analiza przypadku okiem pedagoga – cz. II

W czwartek napisałam pierwszą część – analizę przypadku Christiane Felscherinow – autorki książki „My, dzieci z dworca ZOO”. Dziewczyna sięgnęła po narkotyki bardzo młodo (od 14 lat), w wieku 13 czy 14 lat brała heroinę i prostytuowała się. Pozwoliłam sobie zaanalizować jej przypadek, by pokazać Wam które powody skłaniają  dzieci i młodzież po sięgnięcie po narkotyki/alkohol/papierosy.

Czynniki ryzyka – co sprawia, że nastolatki ćpają – część II

  1. Dawanie pieniędzy dziecku, brak kontroli nad pieniędzmi w domu – Christiane dostawała kieszonkowe i nikt z rodziców nie weryfikował co z nim robiła, a przeznaczała na narkotyki. Podkradała też pieniądze matce i nie miała z tego powodu żadnych nieprzyjemności.
  2. Brak obserwacji dziewczynki i wiedzy na temat narkotyków – oczywiście, to były inne czasy i nie było dostępu (jak teraz) do internetu, gdzie od razu można wygooglować objawy ćpania. Pomijając fakt, że rodzice nie zauważali zmienionych źrenic, nie widzieli, że Christiane ma całkowicie pokłute ręce od igieł do takiego stopnia, że nawet w szpitalu nie można się wbić. Kiedy opowiadała matce, że jej znajomi ćpają – to również nie zastanowiło nikogo czy czasem ona sama nie bierze. Niekiedy jest to pośrednie wołanie o pomoc.  Matka nie wierzyła, kiedy jej partner Klaus przekonywał ją, że Christiane ćpa, dopóki jej nie przyłapała na gorącym uczynku. Matka zrobiła jej i jej chłopakowi tygodniowy odwyk i była przekonana, że córka już nie wróci do ćpania. Oczywiście wróciła.
  3. Wiara we wszystko, co mówi dziecko bez weryfikacji – Christiane w wieku 14 czy 15 lat mówiła, że śpi u koleżanki, koleżanka, że śpi u Christiane,a nikomu do głowy nie przyszło, by to sprawdzić. W zasadzie nic nie sprawdzano przez bardzo długi czas czy wypowiadane słowa mają jakiekolwiek pokrycie w rzeczywistości. Mogła mówić absolutnie co chciała.
  4. Złe towarzystwo – ogólnie jak dziecko/nastolatek zaczyna ćpać łatwo jest zwalić na złe towarzystwo, jednak wg mnie jest to trochę przereklamowane, bo jak widać powyżej jest masa innych powodów, które miały znaczący wpływ na życie Christiane. Początkowo Christiane miała grupę w „Haus der Mitte”, gdzie palili haszysz, a potem weszła w grupę ze Stellą, Babsi, Atze i Detlefem, którzy już narkotyzowali się.
  5. Prostytuujący się chłopak – Detflef kilka lat był chłopakiem Christiane. To do niego chodziła na Dworzec ZOO dziewczyna widząc, jak stoi tam dla zarobku. Chłopak w różny sposób uprawiał nierząd facetami za kasę, a ona bardzo długo przebywała tam z nim, kiedy czekał na następnego klienta. On nie chciał początkowo, by jego dziewczyna zaczęła robić to, co on, ale nigdy jej nie przegonił z tego miejsca i nie urwał kontaktu. Wreszcie stało się. Oboje zarabiali uprawiając nierząd i dochodziło do naprawdę dramatycznych sytuacji, gdzie np. spali w trójkę w jednym pokoju z klientem. To on pokazał Christane, że to sposób na zarobienie kasy i oczywiście razem narkotyzowali się.
  6. Zabranie psa – Christiane bardzo lubiła zwięrzeta. Kiedy przeprowadziła się do Klausa – nowego partnera mamy widziała sprzymierzeńca tylko w tym psie. Jednak Klausowi się nie podobało, że zwierzę jest w domu (być może dlatego, że Christiane je zaniedbała) i się go po prostu pozbył. Christiane przeżywała coś w rodzaju żałoby.
  7. Brak ułożonych działań ze strony policji – sam komisarz wypowiada się w książce, że za bardzo nie wiedzieli co robić z tak wieloma uzależnionymi. Oczywiście, robili obławy, wsadzali czasem do więzienia, lecz mieli świadomość, że to na dużą skalę nie pomoże. Christiane była na policji wiele razy i usłyszała, że nie ma dla niej nadziei.
  8. Brak rozwiązań dot. leczenia i odwyku – Christiane podjęła się leczenia w Narkononie prowadzonym przez scjentologów. Nie było tam żadnych zasad, dalej można było brać, uciekać etc. W innych placówkach nie było miejsc dla dziewczynki, ogólnie tych miejsc było zdecydowanie za mało. Narkonon prowadził dziwną terapię polegającą na tym, by dotykać ściany i chodzić w kółko kilka godzin. Oczywiście, takie coś nie działa; placówka była skupina na pobieraniu opłat, a nie na pomocy. Coś takiego jak polski Monar nie funkcjonowało wtedy w Niemczech.
  9. Zmniejszenie wagi problemu uzależnienia – matka sądziła, że jak wywiezie córkę na inny koniec kraju, to po sprawie. Oczywiście, zmiana środowiska wpływać może pozytywnie, ale wyjście z uzależnienia nie polega tylko na zaprzestaniu brania, lecz na zmianie przekonań i myślenia o tym na skutek psychoterapii. Książka kończy się  niby dość pozytywnie, bo Christiane nie prowadza się z chłopcami i nie bierze heroiny, lecz sięga po haszysz. Oznacza to, że dalej posiada te same mechanizmy uzależnienia i to tylko kwestia czasu, kiedy znów sięgnie po herę.
  10. Brak asertywności, niskie poczucie własnej wartości, czynniki wewnętrzne – czyli wszystkie cechy charakteru, brak umiejętności odmawiania etc.

Zastanowiło mnie jak potoczyły się losy Christiane – czy wyszła z nałogu, założyła rodzinę? Dziś ma ponad 50 lat. Niestety, w dalszym ciągu bierze narkotyki, odebrano jej kilka dzieci. Napisała drugą książkę „Życie mimo wszystko”, którą zamierzam przeczytać. Więcej o dalszych jej losach przeczytacie tutaj:  http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127290,15915874,Zycie_po_dworcu_Zoo__Jak_sie_ma_najslynniejsza_niemiecka.html

Jakie macie refleksje? Czy uważacie, że tylko dzieci z tzw. dobrych domów wchodzą w świat narkotyków?

Czytaj także:

My, dzieci z dworca ZOO – Dlaczego Christiane F. ćpała? Analiza przypadku okiem pedagoga – cz. I

Analiza psychologiczno-pedagogiczna przypadku Amy Winehouse

2 comments

  1. Byłam zbuntowaną nastolatką i na pewno punkt 3 biorę sobie bardzo do serca. Pamiętam kiedy ja wychodziłam teoretycznie na noc do przyjaciółki, a ona teoretycznie do mnie. Tak się kryłysmy, bo nikt tego nie sprawdzał. Otworzyłas mi oczy na punkt 1 i 5. Co prawda moje dzieci mają dopiero 1 i 6 lat, ale bardzo przydatny tekst napisałaś. Zaciekawiłas mnie też drugą książką.

    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    Polubienie

  2. Bardzo ciekawy artykuł i precyzyjnie wypunktowane czynniki uzależnienia. Niedawno czytałam „Pamiętnik narkomanki”, książkę na ten sam temat i także dziejącą się już ileś lat temu i mogę powiedzieć, że zauważyłam tam bardzo podobne przyczyny uzależnienia: problemy rodzinne, brak kontroli nastolatki i wiedzy na temat narkomanii ze strony rodziców (co można do pewnego stopnia usprawiedliwić, bo były to lata 70-te), brak rozmów w ogóle, wagary, wpływ chłopaka. Można powiedzieć, ze obie książki potwierdzają się nawzajem. Nawet wiek bohaterek jest podobny, w „Pamiętniku narkomanki” ma ona 14 lat.Tam był jeszcze bardzo widoczny ogromny bunt nastolatki wobec świata dorosłych, jakiś kryzys wartości, który ona dostrzegała i z którym nie potrafiła sobie poradzić. Dziękuję za ten tekst.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s