13 powodów do samobójstwa

Jest taka książka  „13 powodów” (Jay Asher). Jest też taki serial, który już ma dwa sezony. Przeczytałam książkę, obejrzałam serial. Tematem jest samobójstwo nastoletniej dziewczyny, która na kasetach dokładnie opisała przyczyny dla których popełniła samobójstwo.

Prawie każdy z nas spotkał się kiedyś w życiu z przypadkiem samobójstwa u sąsiada czy też w rodzinie. Odkąd pamiętam na pytanie dlaczego to zrobił ktoś rzucał jednozdaniową odpowiedź np. „bo miał długi”. Książka i serial są według mnie  naprawdę szokujące i mocne; musicie wiedzieć, że budzą duże zainteresowanie wśród dzisiejszej młodzieży. Postaram się dowiedzieć dlaczego – czy zaczynają wierzyć, że samobójstwo jest rozwiązaniem? Czy może przeciwstawiają się temu i stają się bardziej wrażliwi na innych?

Nie będę tutaj opisywać konkretnych powodów dlaczego Hannah Baker się zabiła. Ja dzięki tej książce jeszcze bardziej uświadomiłam sobie jak ogromna ciąży na mnie odpowiedzialność za losy moich podopiecznych. Wśród powodów jest wymieniony pedagog/psycholog szkolny, który mimo jasnych komunikatów ze strony uczennicy, nie podjął żadnego działania. Kiedy czyta się coś takiego, że moja osoba może być ostatnią deską ratunku, naprawdę mrozi to krew w żyłach. Nigdy bym nie chciała popełnić tego błędu, co opisany w książce nauczyciel.

Jestem szkolnym pedagogiem, uczniowie przychodzą do mnie każdego dnia sami lub na moją prośbę. Mnie się udało uratować kogoś od samobójstwa. To wymaga bardzo dużej staranności, empatii i wielu rozmów. Czy każdy z nas ma na to jakiś wpływ? Moim zdaniem – wszyscy mamy.

Rówieśnicy

Nauczyciele

Rodzice

Sąsiedzi

Każdy z nas może nieświadomie lub co gorzej celowo robić komuś krzywdę. Niekiedy wydaje się np. nastolatkom, że dokuczanie komuś jest takie normalne, a nigdy nie wiedzą co się dzieje w czyjejś głowie.

Wszyscy musimy być na to wyczuleni. Rodzice sprawców przemocy nie mogą zamiatać tego pod dywan, tylko wyciągnąć konsekwencje. Rodzice wszystkich nastolatków muszą otaczać ich wsparciem. Nauczyciele powinni znajdować czas na rozmowy z uczniami i poznawać ich. Dzisiejsza młodzież powinna być pod kontrolą wszystkich nas – dorosłych, którzy mają na celu im po prostu pomagać.

16 comments

  1. Tak, czasem wystarczy jeden mały gest, żeby uchronić kogoś przed tak przerażającą decyzją, jak odebranie sobie życia. Bardzo ważny temat poruszyłaś, o którym trzeba ciągle mówić i przypominać dosłownie wszystkim.
    Od dłuższego czasu zaglądam na Twój blog i podziwiam Cię za pasję do swojej pracy. Kiedy byłam nastolatką, tez pewien psycholog, a potem psychiatra pomogli mi stanąć na nogi w chwili kryzysu, w chwili, kiedy wszystko straciło sens. Wierzę, że i Tobie uda się wiele dzieci uchronić przed pewnymi złymi błędami i decyzjami. Dziś jestem mamą dwójki dzieci, a Twoją pracę tutaj na blogu bardzo doceniam i biorę sobie do serca każdy tekst.
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    Polubienie

    • Hej, faktycznie zapomina się o samobójstwach po tym, jak minie już trochę czasu od jakiegoś.
      Bardzo mnie wzruszyło to, co napisałaś, aż przeczytałam to mężowi – dziękuję Ci za ten wyczerpujący feedback. Moja praca to moja pasja, choć niekiedy ciężkie jest niesienie tego krzyża. Wiele osób mnie pyta po co ja prowadzę bloga, a ja zawsze mam nadzieję, że znajdzie się ktoś taki własnie jak Ty, co zabierze do serca chociaż kawałeczek i będzie miało to dobry wpływ na dzieci, młodzież i dalsze życie 🙂 Dziękuję! 🙂

      Polubione przez 1 osoba

      • Wiem, że Twoja praca wiążę się również z negatywnymi obliczami pracy pedagoga. Ja mam tylko dwójkę dzieci i od dłuższego czasu zmagam się z depresją, więc czasem mi samej jest ciężko to wszystko jakoś przeżyć, ogarnąć. (Aż wstyd publicznie się przyznawać do takich rzeczy). Natomiast Twoja praca wymaga ogromnej obserwacji dzieci, a czasem nawet rodziców, bo w większości przypadków to rodzice odpowiedzialni są za braki psychiczne u dzieci. Choć nie chcę się wymądrzać. Odnoszę się bardziej do mojego życia. Wierzę, że praca ta, choć jest czasem ciężka, da Ci również dużo spełnienia i dobrych słów od dzieci, a jeśli nie od dzieci jak są małe, to może potem jak już dorosną. Pisz jak najwięcej na blogu, poruszasz bardzo istotne kwestie i kibicuje Ci w Twojej dalszej ścieżce życiowej. Cudownego weekendu Ci życzę!

        Polubione przez 1 osoba

  2. Hmm.. A znajoma psychiatra szału dostaje na sam tytuł – ponieważ jest to amerykańskie uproszczenie, nie mające odzwierciedlenia w naszym społeczeństwie, tymczasem nastolatki łykają podane w serialu treści niczym młode pelikany i przenoszą na własne życie – co znacząco utrudnia dotarcie do nich i jakąkolwiek pomoc. Bo u nas wciąż większym problemem jest bieda i patologia w rodzinie, niż wyśmiewanie w szkole… A zwiększenie kontroli nad nastolatkami raczej nie przyniesie pozytywnych rezultatów. Przecież już są bardziej kontrolowani, niż my w ich wieku. Czy się mylę? [ps to zdanie psychiatry to jako dowcip, sama tego nie obejrzałam, bo nuda 😉 ]

    Polubienie

    • Ja się z tym w ogóle nie zgadzam. Większość nastolatków, które znam są absolutnie poza kontrolą rodziców, a w szkole pojawia się bardzo często przemoc i wciąż musimy w zasadzie w każdej szkole nad tym pracować. Pracuję z dziećmi oraz młodzieżą i według mnie ta książka i serial są typowo na polskie realia. Nie uważam, by można było położyć na szali „biedę i patologię” wraz ze zła sytuacją z rówieśnikami, bo te wątki się często przeplatają i nastolatka doprowadzają do granic wytrzymania.

      Polubienie

  3. Każdy problem może być lub nie być powodem do samobójstwa, szczególnie kiedy ma się kilkanaście lat. Bardzo się cieszę, że są w szkołach pedagogowie tacy jak Ty, którzy traktują swój zawód poważnie i u których młodzież może otrzymać wsparcie. Ja niestety na takich nie trafiłam, dlatego mam ogromną nadzieję, że w innych szkołach jest lepiej i że książki/seriale takie jak „13 powodów” z sukcesem zwrócą uwagę odpowiednich osób na problemy dotyczące otaczających nas ludzi. Pozdrawiam serdecznie! :*

    Polubione przez 1 osoba

    • Dziękuję Ci za to, co napisałaś. Ja bardzo poważnie podchodzę do mojej pracy i naprawdę chcę pomagać, a nie tylko o tym mówić. Oby stało się tak jak mówisz, że serial i książka zwrócą większą uwagę na problem i wzbudzą większą wrażliwość.

      Polubione przez 1 osoba

  4. Słyszałam o książce, ale nie miałam okazji przeczytać. Temat samobójstwa jest mi znany w związku z kierunkiem studiów, jaki kończyłam tj. kryminologii, w ramach której prowadzone są prace nad samobójstwami (suicydologia). Obecnie jest bardzo duża tendencja do popełniania przez młodzież samobójstw. Nie wiem, czy to efekt samotności i braku zrozumienia, czy raczej nieleczonej depresji. Jedno jest pewne – śmierć dziecka musi być ogromnym ciosem dla rodziców. Wydaje mi się, że ogólnie nawet dorośli ludzie mają wiele negatywnych myśli. Otaczający nas świat stawia przed nami tak wiele wymagań i każde dążyć nam do tak wielu celów, że zawalenie choćby jednego z nich traktujemy jak dotkliwą porażkę. Myślę, że powinniśmy zmienić nasze myślenie i mniej oczekiwać od siebie i swoich najbliższych, a będziemy szczęśliwsi 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Ojej! Nie wiedziałam, że studiujesz kryminologię! Moim zdaniem duży negatywny wpływ ma internet – w sieci jest duża cyberprzemoc, a młodzi ludzie bardzo skupiają się na relacjach w sieci, a nie na żywo – rodzi to zarówno samotność, jak i agresję. Nie każdy przecież ma depresję, który decyduje się zabić. Co masz na myśli, że powinniśmy mniej oczekiwać od bliskich? Ja uważam, że więcej 🙂

      Polubienie

  5. Przeczytałam tytuł i zmroziło mnie…Masz rację, zbyt często bagatelizujemy trudne zachowania młodych ludzi, dokuczanie, naśmiewanie się. Tak ważne jest, by uczuć młode pokolenie wrażliwości. Trochę to trudne, podobno młode pokolenie często ma problem z narcystycznym podejściem do życia

    Polubione przez 1 osoba

    • A czy tylko młode pokolenie ma problem z narcyzmem? Ja myślę, że to nie tylko to młode, ale wielu osób w moim wieku czy starszych patrzy tylko na to, by zaspokoić swoje potrzeby. Oj, nie chciałam wystraszyć tytułem, wybacz. Czasem ludzie mówią, by dokuczanie ignorować, a tak to nie działa.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s