Poczucie winy, czyli obwiniam się za…

Niektórzy ludzie poświęcają wiele czasu w życiu na obwinianie się. Za relacje z innymi, za nie bycie perfekcyjnym, za zrobienie czegoś lub zaniechanie działań. Rozmawiam z wieloma osobami i bardzo często widzę, że poczucie winy jest całkowicie nieuzasadnione. Susan Forward w swojej książce „Szantaż emocjonalny” stworzyła listę kontrolną, która podpowie Ci…

Czy Twoje poczucie winy jest uzasadnione? 

Odpowiedz na pytania 🙂

  1. Czy to, co zrobiłaś lub chcesz zrobić jest złośliwe?
  2. Czy to, co zrobiłaś lub chcesz zrobić jest okrutne?
  3. Czy to, co zrobiłaś lub chcesz zrobić stanowi nadużycie?
  4. Czy to, co zrobiłaś lub chcesz zrobić obraża kogoś lub poniża?
  5. Czy to, co zrobiłaś lub chcesz zrobić jest naprawdę krzywdzące dla drugiej osoby?

Zastanów się dokładnie i postaraj się odpowiedzieć obiektywnie. Jeśli odpowiesz na któreś z pytań „tak”, najprawdopodobniej poczucie winy jest uzasadnione, jednak powinna mu towarzyszyć skrucha, a nie nienawiść do samego siebie.

Oczywiście mi też się zdarza mieć taką emocję, jednak nauczyłam się z nią pracować wiele lat temu. Samobiczowanie tylko sprawi, że Twój dzień/tydzień/miesiąc będzie zły i niczego dobrego dla Ciebie to nie spowoduje. Ba! Takie poczucie winy może jeszcze zrobić nam krzywdę, jeśli ktoś próbuje nas w nie wpędzić (np. emocjonalny szantażysta w pracy czy w związku), a my przez to ulegamy i działamy wbrew sobie.

Poczucie winy/skrucha jest potrzebna. Jak dziecko z mojej szkole nabroi (np. uderzy kogoś, zwyzywa), to pierwsze co zwracam uwagę to fakt czy te emocje się u niego pojawiają, bo wtedy jest szansa na zmianę. Jeśli jednak one nie wystąpią, dziecko czy też dorosły nie ma wewnętrznej motywacji do zmiany.

A czy Wy się obwiniacie bez potrzeby? O co najbardziej? 

One comment

  1. Nieuzasadnione poczucie winy, kiedy zdamy sobie z niego sprawę, może uświadomić nam, że borykamy się z większym problemem. Dzięki temu uczuciu pół roku temu zdałam sobie sprawę, że mój 7-letni związek to nieporozumienie. Dopiero poczucie winy, że mam ochotę wychodzić ze znajomymi i spędzać swój wolny czas poza domem, zamiast po pracy wracać prosto do kuchni i grać „Perfekcyjną Panią Domu” uświadomiło mi, że najwyższy czas coś zmienić. Miałam poczucie winy, bo nie byłam szczęśliwa.
    Dlatego życzę wszystkim, żeby potrafili dostrzegać wskazówki w takich „drobnostkach” podsyłanych przez psychikę. 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s