Czy rzeczywiście warto przeczytać „Pamiętnik narkomanki „Barbary Rosiek?

Kilka miesięcy temu czytałam książkę „My, dzieci z dworca ZOO”. Byłam nią zachwycona jako pedagog, bo mogłam poddać analizie wiele barwnie opisanych kwestii dotyczących narkotyzowania się nastolatków i prostytucji. W związku z tą lekturą wielu z Was polecało mi książkę „Pamiętnik narkomanki” polskiej autorki, więc po nią sięgnęłam. Uważam, że to jedna z najgorszych książek, którą przeczytałam w życiu, a męczyłam się z nią dlatego, by móc się na jej temat wypowiadać.

Rozumiem, że forma pamiętnika daje całkowitą dowolność dot. formy i treści, jednak dla mnie – osoby, która chce się nauczyć czegoś w kwestii uzależnień młodych ludzi – była ona całkowicie bezwartościowa. Wydaje mi się, że pisana była pod wpływem narkotyków i po prostu było to za przeproszeniem wyrzyganie na papier tego, co się myślało.

Co mi się nie podobało w książce Pamiętnik narkomanki i z jakich powodów nie poleciłabym jej do przeczytania nastolatkom, z którymi pracuję?

  1. Kobieta nie pisze wprost, że nałóg jest zły i chce z tym skończyć, pojawia się to tylko między wierszami
  2. Kobieta nie ponosi prawie żadnych konsekwencji uzależnienia od narkotyków – ba, wręcz przeciwnie, dostaje się na studia z psychologii, a w tamtych czasach naprawdę trudno było zdać egzaminy i tego dokonać
  3. Pisze językiem niezrozumiałym, z licznymi metaforami
  4. Nie podejmuje walki z uzależnieniem – ma tylko kontakt z jedną psycholog (głównie listowny), jednak nie jest to psychoterapia. Jak odbywa detoks, piszę o tym w sposób pusty bez przemyśleń np. „nie biorę” i nie ma nic na temat tego jak trudno jest rzucić oraz ani wzmianki o odstawiennych objawach
  5. Kobieta dostaje w szpitalu pracę jako psycholog i pomaga innym – dla mnie to jest całkowicie nieetyczne

Bardzo chciałam przekonać jednak do tej autorki i sięgnęłam po książkę „Alkohol, prochy i ja” Barbary Rosiek, jednak nawet jej nie ukończyłam, nie mogłam nawet na siłę. Na szczęście, dowiedziałam się w niej, że przestała pracować jako psycholog. Wyżej opisałam własną interpretację niektórych działań, Ty możesz mieć inną. Oczywiście, nikt nie zabroni jej pisać, niech sobie pisze co chcę. Jednak co to da, kiedy nastolatek sięgnie po taką literaturę? Czy to zachęci czy zniechęci czytelnika?
Czy czytaliście tą „Pamiętnik Narkomanki”? Co o niej sądzicie?

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s